Marek Baterowicz – Nowa ofiara nietykalnych
Share
Po brutalnych napaściach na Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika, ks. Michała Olszewskiego, na panią Barbarę Skrzypek, współpracownicę prezesa Jarosława Kaczyńskiego (zmarła niestety po sadystycznych przesłuchaniach!), na Marcina Romanowskiego, Zbigniewa Ziobro czy ks. Tadeusza Rydzyka wymiar “nienawiści” w tzw. III RP (bo przecież nie sprawiedliwości!) dopadł także pana dr Macieja Świrskiego. I to za co? Pod sfabrykowanym zarzutem defraudacji (czyżby?) 8,4 mln złotych w akcji “Sprawiedliwe sądy” przy Polskiej Fundacji Narodowej? Mój Boże, były to czasy rządów PiS-u, kiedy to można było mieć nadzieję na sądy sprawiedliwe, oczywiście po reformie i oczyszczeniu ich z peerelowskich reliktów. A oskarżenia wobec pana dr Macieja Świrskiego są też piramidalną bzdurą, którą schizofreniczny układ władzy- unurzany od grudnia 2023 po łokcie w bezprawiu – chce zepsuć opinię kolejnemu patriocie.A właściwie kto nam rządzi? Ten układ władzy to mafijna zbieranina politycznych degeneratów, wywodzących się i z ostępów PRL-u jak np. tow. Czarzasty, prawa ręka Tuska (a zarazem lewa), więc oczywiście z nomenklatury partyjnej, pewnie też z ubecji, a tę gromadę kolesiów trafnie przedstawia satyryczny rysunek Andrzeja Krauze z 1981. Panowie w kapeluszach tłoczą się wokół prostokątnego stołu (okrągły pojawi się dopiero w 1989) i grubymi palcami wskazują napis: „ZGADZAMY SIĘ NA ODNOWĘ POD WARUNKIEM, ŻE BĘDZIEMY NIETYKALNI”. Z tej oto wytwornej gromady nietykalnych, a skorumpowanych, wyłoniła się nowa mafia, która w niby już demokratycznej III RP stała się matrix różnych klik i szajek, co potwierdził wysyp afer i wszelkiej przestępczości. Mówił o tym Zbigniew Ziobro – zawsze walczący z korupcją – w wywiadzie „Polską rządzi szajka” ( „Gazeta Polska”, 30 lipca 2008), o czym pisałem przed tygodniem. Nie inaczej jest w Anno Domini 2026, gdy rządzi nami mafijna koalicja Tuska, a nawet jest gorzej, bowiem ta neo-szajka ma mocne poparcie unijne, co pozwala jej na cyniczne łamanie praworządności.
Szarża na dr. Macieja Świrskiego – postać nieskazitelną – jest nowym dowodem nienawiści i jakiegoś obłędu rządu Donalda Tuska. Od roku 2012 pan Świrski kieruje (założoną przez siebie) Redutą Dobrego Imienia, gdzie broni Polski przed kalumniami typu “polskie obozy zagłady” i nie tylko. Miał ręce pełne roboty, czemu się nie dziwimy, bo na antypodach też szkalowano nas często, zatem i tu pisaliśmy sprostowania do redakcji pism czy do kanałów TV. I działo się tak mimo mojego apelu o harmonię, ale widać złe duchy bruździły tu przeciwko nam od dawna, bo od roku 1967, kiedy jacyś polakożercy (Douglas Wilkie) w melbourneńskim dzienniku „The Sun” bredzili, że Niemcy przyszli do Polski po to, aby pomóc Polakom… wymordować Żydów?? A inne pismo z Melbourne („Jewish Harald”) głosiło, że „Armia Krajowa zajmowała się chętniej mordowaniem… Żydów niż walką z Niemcami” (!?) Po protestach Polonii (a więc Reduta dr Świrskiego ma duży sens) pan Wielkie (9 września 1967) wycofał się z zarzutów wobec Polaków i publicznie za nie przeprosił. O tych starych antypolskich kalumniach pisałem już nieraz, a polecam zapoznać się z książką pani Bogumiły Żongołłowicz „Andrzej Chciuk. Pisarz z antypodów” (Kraków, WL, 1999, str.146-150), gdzie można znaleźć więcej informacji o tych skandalicznych kłamstwach z okresu wojny i o broszurze „Saving Jews in War-Torn Poland”, w której Polonia z Melbourne zebrała świadectwa o polskiej pomocy udzielanej Żydom.
Nie ulega wątpliwości, że prymitywne ataki na dr. Macieja Świrskiego mają związek z jego obroną Dobrego Imienia w Reducie, a nie z jakimiś urojonymi nadużyciami grosza społecznego, albowiem postawa Tuska jest przecież krańcowo antypolska, zatem tępi on wszelkie inicjatywy broniące historycznej prawdy. Dla niego Polska to… nienormalność, a w ogóle stara się zniszczyć nasz kraj, najlepiej wymazać nas z mapy. I dlatego jego szajka nietykalnych prześladuje zawsze nieskazitelnych, którzy występują w obronie polskości, jej historii i dobrego imienia. Podobny motyw miał z pewnością Tusk atakując ks. Tadeusza Rydzyka za jego Park Pamięci Narodowej, bo przecież oskarżenia o jakieś finansowe przekręty są niepoważne. Dr Świrski wyszedł na wolność, bo zbliżają się wybory, miał więcej szczęścia niż ks. Michał Olszewski, dręczony i torturowany długo przez szajkę. Patrioci są bezradni w czasach “nierządu” Tuska, który zniszczył nam państwo prawa do końca, a zatem kikut po wymiarze sprawiedliwości służy już tylko peerelczykom, a jest wykorzystywany do represji wobec tych, co czują więź z tradycją, polskością oraz bronią ich przed zatratą. Hańbą była ponowna nominacja Tuska na urząd premiera, gdyż wiedziano dobrze o jego wielu nierozliczonych aferach, o niszczeniu Polski (patrz „Wygaszanie Polski”, Biały Kruk 2015) czy o feralnej roli, jaką odegrał on w zamachu smoleńskim. Dzisiaj nie mamy już prawie państwa (poza Prezydentem), a to co zostało może służyć naiwnym na ryzykowne eksperymenty w szpitalu południowym w stolicy. A nie ma już prawie demokracji (poza TV Republiką, TV Trwam oraz kilkoma portalami, gazetami), ale czy naprawdę Polacy nie dysponują prawnymi instrumentami, które mogłyby usunąć „rząd” Tuska demolujący Polskę na polecenie obcych agentur? Trwa jakby ubezwłasnowolnienie Polski, paraliż. W 2023, po 34 latach od upadku komunizmu, nietykalni komuniści i peerelczycy wrócili do władzy narzucając Polakom dyktaturę ogołoconą z wszelkich praw – czy to możliwe? A w r. 2009 ostrzegałem w „Gazecie Polskiej” (29 kwietnia) przed Platformą Oligarchów (bo nie obywatelską!), amatorami Orwella. Niestety daremnie… Nietykalni z PRL-u nadal są górą? Jak długo jeszcze?
Marek Baterowicz


