Marek Baterowicz – WIELKANOCNE WSPOMINKI, ROZMYŚLANIA…
Share
W roku 1990 otrzymywałem kartki wielkanocne z Polski, z życzeniami świątecznymi, a czasem z takim komentarzem: “każdy dziś na stara spluwa, kiedy nowe się wykluwa”… Kartki zaś owe przedstawiały orzełka z koroną (!), który siedzi jeszcze w skorupce jajka, a właśnie się wykluwa, gdy górna część skorupki już pękła, a dolna ozdobiona jest białoczerwoną flagą…Śliczne, prawda?
Miły ten obrazek budził nadzieje, ale wiemy, że ustępujący reżim PZPR-u robił wszystko, aby ten orzełek z koroną (symbol polskiego państwa) nigdy się nie wykluł! Taka była bowiem polityczna wola decydentów okrągłego stołu, co potwierdzi w 1992 r. obalenie rządu Jana Olszewskiego, a zastąpienie go wydmuszkami peerelowskiej nomenklatury…I brał w tym udział, pod batutą Geremka czy prezydenta Wałęsy, także młody Donald Tusk, ten sam, który w 2023 roku rozniecał kampanię nienawiści jeżdżąc po Polsce i obrzucając kalumniami ministrów PiS-u, szczerych ludzi sumienia, wymodlonych przez św. Jana Pawła II… I tenże Tusk, skompromitowany już za pierwszego swego “premierostwa” został mianowany “premierem” ( z unijną pomocą) pokazując od samego początku zapał dyktatora i pogardę dla demokracji…To już 34 lata antypolskiej działalności Donalda Tuska, zdumiewające, bo przecież nie rozliczono go ani z jednej afery korupcyjnej, z wyprzedaży naszego przemysłu czy z rozdzielenia wizyt w Katyniu, co doprowadziło do smoleńskiej “katastrofy”, potem zaś do oddania Rosjanom śledztwa, co było karczemną zdradą premiera, oczywiście po to, by ukryć zamach…A później z tego samego powodu ujrzeliśmy tajemnicze zjawisko “seryjnego samobójcy” w kręgu świadków i ekspertów lotnictwa…Szokujące ich zgony – od śmierci dyrektora kancelarii premiera – też zamieciono pod dywan premiera Tuska…A bezkarność nieznanych sprawców jest już przysłowiowa – szukajcie wiatru w polu…A dziś Tusk na wszelki wypadek demoluje wymiar sprawiedliwości, aby przypadkiem włos nie spadł mu z głowy!
O ile w 1992 “premier” Pawlak dostał polecenie, by „czyścić” elity, tzn. usuwać z nich ludzi o skłonnościach patriotycznych, to od grudnia 2023 “premier” Tusk otrzymał rozkaz z unijnej centrali, aby niszczyć co się da i kogo się da! Trwa więc destrukcja polskiego państwa, które powoli wzrastało za rządów PiS-u, a w ramach odgórnej instrukcji jest też dziś łamana demokracja, wraz z państwem prawa. Zważywszy wrogi stosunek Tuska do „polskości” instrukcję tę wykonuje on z wielkim impetem! Trwa więc zagłada III RP i wszelkich znamion demokracji, orzełek nadal nie ma prawa wykluć się z białoczerwonej skorupki jajka! Krążymy zatem nieustannie na poziomie roku 1990, kiedy to po raz pierwszy wysmażono ową instrukcję, oczywiście ponad głowami społeczeństwa, a jednocześnie łudząc obywateli nadzieją, że oto “nowe się wykluwa”…Naiwni, jak dzieci, Polacy uwierzyli w to, że orzełek z koroną zapowiada negację PRL-u i polskie państwo…O, naiwności…Jak łatwo przenikasz serca rodaków nawet nie podejrzewających, że padli ofiarą podstępu peerelczyków…Niestety, pewien odłam narodu był już “duchowo” spreparowany do takiego fortelu, bo od dawna uczono ich pokory wobec władzy, a nawet samoograniczania ambicji narodowych, w tym także postulatów społecznych w okresie “Solidarności”. A po 1989 udało się również peerelczykom wyhodować człowieka odpornego na fakty, a podatnego na manipulacje! – jak zauważyła słusznie Autorka “Matrix” (Kraków, 2015, str.210-211) …To groźne zjawisko, bo jak kiedyś mówił marszałek Rydz-Śmigły Niemcy chcą Polsce odebrać życie, a Rosja – duszę… (sądzę, że to niewykonalne), ale narazie odebrano rozum niemal połowie narodu! Dokonali więc jednak wyłomu, a dalej szturmują…Czas zatem, aby Polacy się przebudzili z dziwnego letargu, spojrzeli z dumą na własne dzieje, a zakusy sąsiadów zgnietli jedną szarżą husarii, oczywiście w przenośni, bo w epoce dronów byłoby to nieco utrudnione…Wcześniej warto wzmocnić nieco ciało przy stołach wielkanocnych, a ducha oczyścić w kościołach, gdy jak subtelnie ujęła to wierszem Justyna Chłap-Nowakowa – “Idzie na mękę Światłość ze Światłości / upada pod Krzyżem naszych win…” – w szczególnie pięknym tomie wierszy “Jedyne światło” (Kraków, Wyd.AA, 2024, str.94). Wierszy uchylających się kryteriom nowoczesności, należących do “innego wymiaru” – jak sądził Leszek Długosz, wierszy też pytających o sprawy najważniejsze jak pisze prof. Maciej Urbanowski, ale przede wszystkim wierszy wielce urodziwych, są to jakby “kapsułki pulsującego piękna” na tej zagubionej planecie, gdzie szaleją wojny, rosną strefy głodu i smogu, braku wody i pokoju…Tak, przyjdź Królestwo Twoje, a pogoń też złe duchy, które wykrwawiają narody…
Marek Baterowicz


