Marek Baterowicz – KONSTY-STRUCLA z 1997
Share
Do roku 1989 PZPR trzymał Polaków na łańcuchu, a przy okrągłym stole okazano im łaskę szczególną oferując im tylko smycz, którą jednak dalej w ręku dzierżył ten sam PZPR. Zmiana polegała na tym, że smycz można poluźnić, a w razie potrzeby skrócić, co przy łańcuchu było niemożliwe. Przy lichych pozorach demokracji smycz zaciśnięto nawet tak, aby przypadkiem Polacy nie zamierzali budować prawdziwej III RP czyli polskiego państwa. A w 1992 peerelczycy dokonali aborcji embrionu polskiego państwa, bardzo ich niepokoił rząd Olszewskiego oraz projekt lustracji, więc dekomunizacji. I tak już zostało do dziś, jest nawet znacznie gorzej, a destruktywne manewry tuskowej „mafii” (koalicji 13 grudnia) dążą do demontażu III RP, do całkowitego chaosu i rozkładu wymiaru sprawiedliwości, a niedawny projekt ustawy o likwidacji CBA (zawetowany na szczęście przez Prezydenta) świadczy, że korupcja jest nadal ulubioną metodą władzy Tuska, o czym przecież wiedziano już za pierwszego “premierostwa” imć Donalda. A jednak zaryzykowano tak pochopnie jego nominację na premiera w feralnym roku 2023, choć można było spodziewać się, że będzie on wyłącznie nadzorcą instrukcji, wysyłanych z antypolskiego lobby. Zastanawia więc stan mentalny decydentów takiej nominacji! A z każdym dniem rośnie bilans strat finansowych, a także katastrofa szpitali, porodówek, żłobków, szkół, edukacji, muzeów i nadal teatrów. Spektakl “Medea”, daleki od artyzmu i klasy, mówi, że sceny używa się prymitywnie do politycznej walki, do poniżania Polski, co jakże odpowiada antypolskim dezyderatom Tuska. Poniżanie Polski i Polaków w teatrach niestety nie jest nowością, proszę zapoznać się z ważnym opracowaniem pani Temidy Stankiewicz-Podhoreckiej „Rzeczywistość obsceniczna, czyli teatr antypolski” w „Wygaszaniu Polski” (Biały Kruk, 2015, str.63-69), w tym przewodniku polskich plag i nieszczęść.
Natomiast musimy tu wrócić do tematu „konsty-strucli”, wypieczonej w 1997 przez byłych wysokich dygnitarzy PZPR-u. Po usunięciu rządu Olszewskiego peerelczycy uznali, że układ po okrągłym stole wymaga dodatkowych zabezpieczeń dla ich interesów i już w 1994 podjęli prace nad nową konstytucją. W gronie tych jegomościów brylowali trzej towarzysze, a byli to Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz oraz najstarszy w tym zespole Marek Mazurkiewicz (ur. w 1931), który studiował “prawo” w czasach stalinowskiego terroru, a potem szybko poszedł w „profesory”, a zawsze był jak BMW (bierny, mierny, wierny). Niesłychane, oto nad konstytucją dla III RP pochylili się byli członkowie PZPR – jaki skandal! Konstytucję dla rzekomo wolnej Polski smażyli więc ex-aparatczycy PZPR-u i tajnych służb!? Choćby z tego powodu taka “konstytucja” powinna być od początku nielegalna, a była też preparowana tak, aby nie stała się aktem prawnym na miarę niepodległego państwa. Mało tego, bo preambułę do owej „konsty-strucli” pisał Tadeusz Mazowiecki (promotor grubej kreski), który polityczną karierę rozpoczynał za stalinizmu (w r.1952 był współautorem książki “Wróg pozostał ten sam), a także szkalował patriotę biskupa Kaczmarka, torturowanego na UB, a czynił to na łamach tygodnika nadzorowanego przez generała Sierowa. Jak widzimy konstytucja z 1997 była więc produktem żmudnej krzątaniny i manipulacji post-peerelowskiej agentury ze stalinowską nawet skazą.
Nic dziwnego, że ta koślawa i niestrawna „konsty-strucla” stała się potem przedmiotem wielu zastrzeżeń i krytyk, by wspomnieć tu tylko esej prof. Krystyny Pawłowicz, zamieszczony w tomie “Repolonizacja Polski” (Biały Kruk, 2016, str.19-28), a zatytułowany jakże słusznym wezwaniem: “Niech wolni Polacy sami napiszą Konstytucję dla wolnej Polski!”. Oczywiście, to im się należy! Zdaniem prof. Pawłowicz obecna konstytucja w wielu swych postanowieniach jest nierealna i martwa, lub też rozmija się ze społecznymi oczekiwaniami, a najgorsze to, że konstytucję “ukradł” nam PRL-bis, post-komuniści i lewica. Ta Ustawa Zasadnicza nie reprezentuje też poglądów większości Polaków, a zresztą proszę osobiście zapoznać się z ocenami prof. Pawłowicz (vide str,19-29), a przy okazji z całym arcyciekawym tomem o “Repolonizacji Polski “, którą niestety blokowali peerelczycy. W tym tomie piętnastu autorów analizuje przyczyny naszych niepowodzeń po 1989 i tego, że nieukończona III RP stale kulała nie ciesząc sie pełnią demokracji. A od grudnia 2023, po przejęciu władzy przez Tuska obserwujemy prawie reubekizację (!) z wręcz stalinowskim bezprawiem, a pełnię przywilejów tylko dla peerelczyków kosztem oszukanych obywateli, którym jednak w 1989 ofiarowano niby III RP, lecz nieustannie faszerowaną reliktami PRL-u. A obecny stan toksyczności z racji owych reliktów jest zatrważajacy i wymaga solidnej terapii. Dlatego z nadzieją witamy inicjatywę Prezydenta Karola Nawrockiego o powołaniu Rady do nowej konstytucji, albowiem sytuacja Polski jest już katastroficzna, a kraj rozpada się na oczach bezradnego narodu. Odbudowę Polski trzeba zacząć od podstaw – ile razy będziemy oglądać żałosne widowisko przywracania do życia szczątków PRL-u?? A konsty-strucla z 1997 roku – wypieczona z zapleśniałej mąki PZPR-u – okazała się niewypałem oraz politycznym szwindlem wobec oczekiwań Narodu, który tyle przecież wycierpiał pod dyktaturą i kijem owej “przewodniej siły”, nie widząc nawet osądzenia zbrodni z epoki komunizmu. A jedynym okresem w dziejach III RP, kiedy Polska się rozwijała to były lata 2015-2023, lata rządów Prawa i Sprawiedliwości!
Marek Baterowicz


