Ewa i Bogumił Liszewscy – Historia pisana wierszem – Patron na trudne czasy
Share
Narodowe Sanktuarium św. Andrzeja Boboli – fot. z archiwum autorów

Andrzej Bobola urodził się w 1591 roku w Strachocinie koło Sanoka. Jego osoba wciąż wzbudza duże emocje nie tylko ze względu na męczeńską śmierć, ale także na skomplikowane pośmiertne losy ciała. Najprawdopodobniej ten święty jest autorem tekstu słynnych ślubów lwowskich, które król Jan Kazimierz złożył w katedrze lwowskiej narodowi w okresie potopu szwedzkiego.
Przed bitwą warszawską w 1920 roku odprawiano nowennę modląc się do niego o wstawiennictwo w odparciu bolszewików, a w procesjach po ulicach stolicy noszono relikwie tego błogosławionego wówczas zakonnika. Papież Pius IX beatyfikował go dopiero w 1853 roku, choć proces kanoniczny rozpoczął się sto pięćdziesiąt lat wcześniej. W trakcie wojny polsko-bolszewickiej trumna z ciałem Andrzeja Boboli znajdowała się w kaplicy kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej w Połocku, który po traktacie ryskim pozostał w granicach Związku Radzieckiego.
Głośno zrobiło się o błogosławionym jezuicie ponownie w 1922 roku, kiedy to sowieccy bojówkarze dokonali profanacji szczątków, a następnie wywieźli je z Połocka do Moskwy mimo protestów parafian pilnujących dzień i noc sarkofagu. Andrzej Bobola był jezuickim księdzem, kaznodzieją i misjonarzem, który w czasie szwedzkiego potopu na wschodnich Kresach I Rzeczypospolitej nawracał prawosławną ludność na wiarę katolicką. Ponieważ posiadał dar przekonywania słuchaczy, był wybitnym i skutecznym mówcą nazywano go „misjonarzem Polesia” lub też „misjonarzem Pińszczyzny”. Ewangelizacja przynosząca wiele nawróceń przysporzyła mu wielu wrogów, szczególnie wśród prawosławnego duchowieństwa.
Postać zamęczonego przez kozaków na śmierć w Janowie Poleskim jezuity wzbudzała duże emocje wśród bolszewików, którzy nie mogli znieść tego, że jego relikwie otoczone były wielkim kultem. Ich zdziwienie budził też fakt, że po dwustu sześćdziesięciu pięciu latach od chwili męczeńskiej śmierci ciało zakonnika zachowało się w stanie niemal nienaruszonym. W Moskwie trumnę ze szczątkami jezuity umieszczono w gmachu Higienicznej Wystawy Ludowego Komisariatu Zdrowia, ignorując polskie prośby o jej zwrot.
Ich stanowisko uległo zmianie już po roku. W podziękowaniu za wielką pomoc żywnościową udzieloną Rosji przez papieża Piusa XI w okresie wielkiego głodu, bolszewicy odesłali trumnę z ciałem Andrzeja Boboli do Watykanu. Została umieszczona najpierw w Bazylice św. Piotra, a następnie w kościele Najświętszego Imienia Jezus na terenie Rzymu. Ostatecznie relikwie sprowadzono do Warszawy na rok przed wybuchem II wojny światowej w kilka tygodni po dokonaniu kanonizacji zakonnika. Na życzenie papieża Piusa XI umieszczono je w kaplicy zakonnej jezuitów mieszczącej się przy ul. Rakowieckiej na Ursynowie.
Od 1935 roku funkcjonował tam ufundowany przez tego samego papieża jezuicki Dom Pisarzy. Pełnił on rolę ośrodka intelektualnego i apostolskiego w tej części stolicy. Jego zadaniem było propagowanie katolickich treści za pomocą słowa drukowanego, głównie z wykorzystaniem książek i czasopism. Ze względu na wzrastającą liczbę osób nawiedzających relikwie świętego jezuici udostępnili tę kaplicę do użytku publicznego. Wkrótce oddali też wiernym swoją kaplicę domową pw. św. Józefa. Oba pomieszczenia były jednak zbyt małe, by obsłużyć stale wzrastającą liczbę pielgrzymów, dlatego jeszcze przed wybuchem wojny zapadła decyzja o budowie na sąsiedniej działce odrębnego kościoła.
Plany te przerwała wojna, a powrócono do nich dopiero kilka lat po jej zakończeniu. Parafię przy ul. Rakowieckiej erygował dopiero w 1953 roku prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński. Zezwolenie na postawienie kościoła rządzący wówczas Polską komuniści wydali dopiero po… dwudziestu siedmiu latach. Do tego czasu rolę kościoła parafialnego pełniła jezuicka kaplica.
Budowę nowej świątyni rozpoczęto w czerwcu 1981 roku. Poświęcony w Watykanie kamień węgielny składający się z drobnych kamieni i cegieł przywieziono z Janowa Poleskiego, gdzie św. Andrzej Bobola poniósł męczeńską śmierć oraz z dwóch świątyń Pińska, gdzie początkowo został pochowany. W kryptach tych dwóch świątyń trumna z ciałem św. Andrzeja Boboli znajdowała się od chwili jego śmierci w 1657 do 1808 roku. Przez kolejne sto czternaście lat przechowywano ją kolejno w dwóch kościołach w Połocku, skąd wywieźli ją bolszewicy.
W dolnym kościele nowo powstającego sanktuarium przy ul. Rakowieckiej pierwsze nabożeństwo odprawiono już po dwóch latach od rozpoczęcia budowy, a w górnym po siedmiu latach. Jednakże oficjalne zakończenie budowy i konsekracja świątyni i innych obiektów wchodzących w skład Narodowego Sanktuarium św. Andrzeja Boboli nastąpiła dopiero w listopadzie 1991 roku, w czterechsetną rocznicę jego urodzin. Wtedy też pod mensą ołtarzową u stóp prezbiterium złożono relikwie świętego ubrane w czerwone kapłańskie szaty i umieszczone w kryształowej trumnie. Stało się to w pięćdziesiątą rocznicę jego kanonizacji. W ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający Andrzeja Bobolę w towarzystwie trzech alegorycznych postaci przedstawiających Polskę, Litwę i Ruś na tle ukrzyżowanego Chrystusa.
II wojna światowa tragicznym piętnem odcisnęła się na jezuickim Domu Pisarzy, który w czasie powstania warszawskiego został trafiony pociskiem. Męczeńską śmierć poniósł wówczas przełożony domu jezuita ksiądz Edward Kosibowicz, rozstrzelany przez Niemców 2 sierpnia 1944 roku. Ponadto w suterenie tego domu Niemcy dokonali masowego mordu kilkunastu przebywających tam jezuitów i kilkudziesięciu osób cywilnych. Żołnierze wrzucili do pomieszczenia granaty, a ciała zamordowanych oblali benzyną i spalili. Szczątki ofiar spoczywają do dziś pod posadzką tego pomieszczenia, które przekształcono w kaplicę.
We wrześniu 1939 roku ze względu na oblężenie stolicy przez wojska niemieckie relikwie świętego Andrzeja Boboli przewiezione zostały do kościoła Matki Bożej Łaskawej na Starym Mieście, a po wybuchu powstania warszawskiego w 1944 roku do kościoła pw. Świętego Jacka. Na Rakowiecką powróciły po zakończeniu remontu Domu Pisarzy w lutym 1945 roku.
Nie jest znany dokładny dzień, ani miesiąc narodzin świętego, przyjęto, że jest to 30 listopada. Nie zachował się też żaden ślad po dworku rodzinnym Bobolów w Strachocinie. Najbardziej prawdopodobnym miejsce, gdzie stał jest wzgórze nazywane przez miejscową ludność do dziś Bobolówką. W rodzinnej wiosce świętego w 1988 roku powstało sanktuarium jego imienia. Na Bobolówce znajduje się olbrzymi ołtarz polowy oraz Droga Krzyżowa. W tamtejszym kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej jedyną pamiątką sprzed pięciuset lat jest romańska chrzcielnica, w której Andrzej Bobola został najprawdopodobniej ochrzczony.
Decyzją papieża Jana Pawła II w maju 1992 roku św. Andrzej Bobola został ustanowiony głównym patronem metropolii warszawskiej, a dziesięć lat później patronem całej Polski. Sprawdziła się tym samym jego przepowiednia z 1819 roku przekazana podczas widzenia w Wilnie dominikaninowi Alojzemu Korzeniewskiemu, w której zapowiedział też wskrzeszenie Polski.

Kryształowy sarkofag z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Fot. z archiwum autorów.
Od 1997 roku obok sanktuarium działa księgarnia parafialna, w której oprócz wydawnictw katolickich można kupić także obrazy, ikony, dewocjonalia i inne drobne akcesoria przydatne podczas uroczystości religijnych. Funkcjonuje tam również „Kawiarnia Otwarta” oferująca pielgrzymom odwiedzającym sanktuarium smaczne posiłki i napoje po stosunkowo niskich, jak na stolicę cenach. W 2007 roku, w trzysta pięćdziesiątą rocznicę męczeńskiej śmierci Andrzeja Boboli, otwarto na półpiętrze kościoła muzeum biograficzne, którego poświęcenia dokonał metropolita warszawski ks. arcybiskup Kazimierz Nycz. Zwiedzanie możliwe jest po uprzednim umówieniu telefonicznym lub mailowym.
W kilku pomieszczeniach prezentowane są eksponaty związane z biografią, miejscami w których przebywał i epoką historyczną, w której żył święty. Są tam obrazy, obrazki, ryciny, monety, medaliki, reprinty pisanych odręcznie przez Bobolę tekstów, dokumenty związane z beatyfikacją i kanonizacją, mapy itp. Odrębna grupa eksponatów przybliża historię powstania sanktuarium i samego muzeum.
Ewa i Bogumił Liszewscy



