Marek Baterowicz – Musimy odzyskać państwo
Share
Dzieje III RP to seria tragedii, przeplatanych iluzjami i nadzieją, obecnie zaś – od grudnia 2023 – demolką praw i demokracji. Ale przypomnijmy w skrócie od początku: 1) w 1989 – przy okrągłym stole PZPR odmówił rozmów na temat praworządności, a zatem podstaw demokracji, a łudząc nas pluralizmem proklamowano na wyrost III RP. 2) w 1992 usunięto rząd Jana Olszewskiego, który był embrionem polskiego państwa, co nadal wykluczały byłe „elity” PZPR. 3) po takiej czystce następne rządy oraz prezydent Aleksander Kwaśniewski były dobierane z “elit” peerelowskich koegzystując od premierów Oleksego, a potem Cimoszewicza, z mafią pruszkowską, której szefowie spędzali urlopy letnie w ośrodku rządowym w Łańsku na Mazurach. Idylle te były zaszłością, którą rząd premiera Buzka odziedziczył po wcześniejszych rządach. Bywała tam też Hanna Suchocka, zauroczona spadającymi gwiazdami jak czytamy w książce Wiesława Białkowskiego o Łańsku. Tam mafiosi spotykali się z prokuratorami, ministrami, a ta symbioza sprzyjała rozkwitaniu korupcji, gdy wysyp afer trwał od początków III RP, a Polska była ofiarą nowej „klasy” aferzystów, co wynikało z braku państwa prawa dziś dobijanego przez Tuska, Bodnara czy Żurka, 4) naród budził się powoli, po wyborach w 2005 i sukcesie PiS-u łudzono nas wizją koalicji z PO, co oczywiście Tusk odrzucał nie zamierzając brać udziału w reformie III RP, a wyłącznie w jej dalszej degradacji i grabieży ( vide „Wygaszanie Polski”, Biały Kruk 2015). 5) osiągnął to dopiero w 2007, gdy – po fałszach kampanii wyborczej w mediach – PO przejęło władzę, co zaraz wykorzystał Kreml po spotkaniu Tuska z Putinem na sopockim molo. Skończyło się to spiskiem smoleńskim i tzw. “katastrofą”, co też ilustrował ich serdeczny uścisk po eksplozji. Ten perfidnie zaplanowany zamach zmienił natychmiast sytuację geopolityczną i wytrącił Polskę z koalicji narodów, które w Tbilisi z prezydentem Lechem Kaczyńskim broniły praw narodów do samostanowienia. O to chodziło Putinowi, a Tusk po smoleńskiej „egzekucji” pozbył się politycznej opozycji w III RP, zaś oddanie śledztwa Rosji było ciosem dla polskiej suwerenności. 6) po smoleńskiej hekatombie obniżył się (i tak niski!) poziom praworządności, co ujrzano nie tylko przy obronie Krzyża smoleńskiego, ale też kiedy prokuratorzy musieli akceptować ustalenia komisji Anodiny czy też firmować wyczyny nieznanych sprawców, którzy likwidowali ekspertów lotnictwa lub świadków “katastrofy” czy np. generała, który ujawnił treść smsów rozsyłanych przez PO, że “to piloci ponoszą winę…”, a zabójstwa te były od razu kwalifikowane jako przypadki “seryjnego samobójcy”. Niewątpliwy brak państwa prawa uderza tu z całą siłą, natomiast w tomie „Lawa – rozmowy o Polsce” (Arcana-Solidarni2010, Kraków 2012) widzimy apel prof. Andrzeja Nowaka: “Musimy odzyskać państwo”.7) i stało się to w 2015, a po zwycięstwie PiS-u – “ludzi sumienia” wymodlonych przez św. Jana Pawła II – byliśmy świadkami ośmiu lat rozwoju III RP oraz wielu prób jej reformy, dobrych inwestycji, udanej walki z korupcją czy trudnych zapasów z „dziką” opozycją albo starć z obłędem komisarzy UE. Nie brakowało też zdrajców jak Gowin czy „marszałek” senatu Tomasz Grodzki, co zaprosił Komisję Wenecką… Zdrada była też problemem w naszej historii, bardzo polecam piękną książkę prof. Andrzeja Nowaka „Patriotyzm i zdrada” (W-wa, Fronda, 2024), a na razie zacytuję tu słowa Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego, które profesor wybrał z Jego homilii:
„Nie wolno stać się plackiem ugniatanym w dzieży obcymi rękami!” Istotnie — PiS kierował się tymi słowami. Czy wyborcy tego nie dostrzegli? Wielu uległo propagandzie przeciwników Polski lub rozproszyło głosy na małe ugrupowania, takie jak partia Rafała Piecha. Naiwność części elektoratu przyczyniła się więc do wyborczej porażki, a w grudniu 2023 roku władzę przejęli przedstawiciele środowisk wywodzących się z PRL. Trudno mi zrozumieć, dlaczego Polacy nie obronili III RP, którą należało jedynie reformować. Czy nie widzieli wrogości Tuska, jego politycznego zaplecza oraz protektorów w Unii Europejskiej? Czy zapomnieli o jego pogardliwym stosunku do Polski, którą określał mianem „nienormalności”? Rodacy, daliście się zwieść i oszukać. Nie wykluczam również nieprawidłowości podczas wyborów w 2023 roku, skoro niektóre lokale były otwarte do trzeciej w nocy. Teraz ponownie musicie odzyskać państwo, jak apelował prof. Nowak już w 2012 roku, i wyciągnąć wnioski z decyzji podjętych w roku 2023.
Chodzą słuchy, że znany publicysta Solidarnych Marcin Bogdan szykuje właśnie nowy zbiór felietonów, a jego roboczym tytułem ma być „wydeptywanie wolności”, jest tam wiele tekstów z dziejów naszej Ojczyzny, także z czasów rozbiorowych. To dobra okazja, by przypomnieć sobie tylu patriotów, dzięki którym potem Piłsudski mógł wskrzesić II RP! Tak wsparła nasze marzenia wtedy ta sztafeta pokoleń, niosąca płomień wolności i niepodległości. I tak musi być zawsze, nie wyłamujmy się z jej szeregów… Bo sytuacja nie jest łatwa, na szczęście mamy przyczółek państwa, czyli Prezydenta Karola Nawrockiego, ale wróg jest smokiem o wielu paszczękach, a dalej demoluje siłą resztki praworządności jak o tym świadczą brutalne zajścia przed Trybunałem Konstytucyjnym sprzed kilku dni. Zapewne dostał instrukcję z UE, a może z Berlina? Ale nie każda siła musi być przemocą…A każdy dzień rządów Tuska, smoleńskiego sykofanta, jest zniewagą dla Tysiącletniej Polski. I nie zapomnijmy, że musimy znowu odzyskać państwo! Czytajmy zatem ważne felietony o wydeptywaniu wolności…
Marek Baterowicz



