Marianna Łacek OAM – Nasi Najlepsi
Share
Maturzyści. Sebastian przyjmuje gratulacje od Dyrektorki
Każdego roku egzamin maturalny z języka polskiego zdają młodzi ludzie wyróżniający się doskonałymi wynikami także z innych przedmiotów. Wśród ubiegłorocznych dwunastu maturzystów języka polskiego z ośrodka w Chatswood nie było Sebastiana Banasiaka-Adaji, maturzysty pobliskiej Killara High School. Sebastian, polski – język swojej Matki zdawał rok wcześniej jako ‘accelerated student’, uzyskując doskonały wynik (94%).
Chociaż w klasie języka polskiego w Chatswood spędził 5, a nie 6 lat, zapisał się w kronikach jako 6-krotny wykonawca utworów muzycznych. Formalnie, jeszcze uczeń 6 klasy w Polskiej Szkole North Shore, ale już przyjęty do 7 klasy w Chatswood Campus Secondary College of Languages, uświetnił Sebastian swoim występem zakończenie roku szkolnego kilkunastu klasom językowym. W tym, malutkiej wówczas grupie zdających język polski.
I tak było każdego roku! Szczególnie zapisał się w pamięci zebranych ostatni mini-koncert Sebastiana. To było pożegnanie klas 12, wszystkich języków tego Ośrodka. Przestronny Hall Chatswood High School wypełniony był do ostatniego miejsca. Kilkaset osób – dyrekcja szkoły, nauczyciele, rodzice… i nieunikniony przy tym lekki szum, nawet szeptem wymienianych komentarzy…
Na scenie Sebastian, ubrany w polski strój narodowy (on także tańczy w Syrence). Zanim jeszcze smyczek dotknął struny instrumentu – na sali zaległa pełna oczekiwania cisza… Upłynęły sekundy i ponad głowami zauroczonej młodzieży poniosły się przepiękne dźwięki wyczarowywanego przez Sebastiana utworu. To ‘Pieśń Polska’ Henryka Wieniawskiego… Żaden szept, żaden szelest papierka, czy szuranie buta o podłogę nie zmąciły tej ciszy… Sebastian skończył, a wszyscy słuchali jeszcze jak zahipnotyzowani… Kiedy umilkło już nawet echo, całą salą wstrząsnął huragan braw…
W ubiegłym roku oprócz innych przedmiotów, Sebastian zdawał także francuski – język swojego Ojca. Ale cała australijska matura, chociaż bardzo dobrze zdana, okazała się dla niego jedynie formalnością.
Było to dokładnie 16 października. W drodze na swój pierwszy wówczas maturalny egzamin z języka angielskiego otrzymał dwie informacje – został przyjęty do Sydnejskiego Konserwatorium Muzyki, na Sydney Uniwersity oraz niezależnie od tego na Wydział Muzyki Uniwersytetu NSW. Bez żadnej klauzuli, bez pytania – jeśli zda, jak zda i czy zda maturę – on już został przyjęty i to na prestiżową instrumentalistykę! Musiał tylko zadecydować którą wybierze uczelnię, bo tego samego dnia otrzymał jeszcze kolejne oferty – z Melbourne, Adelaide i z Hobart… W sumie pięć – do wyboru.
Jak to możliwe? Jeszcze przed maturą być zaakceptowanym na studia uniwersyteckie?
Tak. Ale wszystko zaczęło się o wiele wcześniej. Jak każdy maturzysta, Sebastian także wypełnił formularze, wskazując kolejność kierunków oraz uczelnie, na których chciałby studiować. Jako pierwszy wybór postawił Sydney Conservatorium of Music-Bachelor of Music Classical Performance Violin. W połowie wiosennych ferii, 30 września został poproszony na przesłuchanie. Wcześniej otrzymał także wymogi dotyczące utworów. Oczywiście klasyka, kontrastujące epokowo utwory, etiudy, koncerty, przewidziany czas trwania itd. Akompaniament na fortepianie zaoferował zapewnić mu znany w Australii świetny polski pianista Krzysztof Małek, który pamiętając swoje własne początki wykazał chęć wsparcia młodego utalentowanego aspiranta.
Program na przesłuchanie opracowali wspólnie z nauczycielką skrzypiec. Należy nadmienić, że od kilku lat Sebastian doskonali swoje umiejętności muzyczne pod kierunkiem pani Magdaleny Kruszyńskiej. Pani Kruszyńska to polska skrzypaczka z ponad 30-letnim doświadczeniem artystycznym. Występowała w wielu krajach świata. W Australii, to m.in. Sydney Symphony Orchestra, The Australian Opera and Ballet Orchestra, Western Australia Symphony Orchestra, oraz Opera Australia Orchestra.

Bezsprzeczny talent Sebastiana, jego pracowitość i precyzyjne przestrzeganie instrukcji wysokiej klasy nauczycielki sprawiły, że Komisja Egzaminacyjna nie potrzebowała wiele czasu na podjęcie decyzji. Sebastian Banasiak- Adaji został przyjęty na wydział instrumentalistyki w szkole skrzypiec Sydney Conservatorium of Music.
Właśnie Sebastiana wybrał sobie jako indywidualnego studenta prof. Ole Bøhn, światowej sławy skrzypek, norweskiego pochodzenia, który podobnie jak 20 lat temu nasza Wanda Wiłkomirska, wychowuje w Sydnejskim Konserwatorium nowe pokolenia wirtuozów. Zwycięzca wielu światowych konkursów tak muzyki klasycznej jak i współczesnej, wieloletni dyrygent Norweskiej Opery, Złoty Medalista Króla Haralda, od r. 2009 Maestro Ole Bøhn zatrudniony jest jako profesor skrzypiec w Sydney Conservatorium of Music.
Sławny europejski Profesor wita polskim ‘Dzień dobry’ Sebastiana – swojego najmłodszego studenta, a w instrukcjach często przechodzą na francuski, który obydwaj znają. Profesor zdecydowanie dostrzega potencjał naszego młodziutkiego skrzypka podczas indywidualnych sesji dla studentów konserwatorium. Maestro nie szczędzi Sebastianowi praktycznych uwag, które ten natychmiast stosuje.
Instrukcje profesjonalistów oraz chłonny jak gąbka umysł i talent Sebastiana już przynoszą rezultaty. Po dwu miesiącach nauki został wybrany, aby zagrać w koncercie Orkiestry Smyczkowej Konserwatorium (Sydney Conservatorium of Music String Orchestra). Koncert odbył się w piątek, 1 maja w prestiżowym Verbrugghen Hall.
Skrzypce, altówki, wiolonczele, kontrabasy posłuszne w rękach 36. młodych profesjonalistów wyczarowały niezapomnianą ucztę duchową dla przybyłej publiczności. Muzycy, to w większości studenci końcowych lat. Wśród najmłodszych znalazł się również nasz Sebastian. Orkiestrą dyrygował Roger Benedict, jeden z profesorów Konserwatorium.

Niezwykle bogaty program obejmował zarówno utwory brytyjskich klasyków, jak i muzykę współczesnych kompozytorów australijskich. Orkiestra wykonała: Serenadę Edwarda Elgara; Romans i Preludium Geralda Finzi oraz wiecznie aktualną Fantazję Ralpha Vaughana Williamsa – to klasycy. Młoda kompozytorka z Sydney, Ella Macens przedstawiła swój utwór – The Lake, w doskonałym wykonaniu orkiestry. Paul Stanhope, nieco starszy wiekiem od poprzedniczki, także sydnejski kompozytor zapowiedział swoje dwa utwory – Dancing on Clouds oraz drugi, skomponowany wspólnie z aborygeńską muzyczką Molly Jalakbiya – Dirrari Lament.
Koncert trwał blisko dwie godziny. Dochodziła 21.00, kiedy uszczęśliwiony Sebastian, nie czując nawet zmęczenia pieczołowicie układał w futerale swoje skrzypce. Przy wyjściu z Konserwatorium, który na kilka kolejnych lat będzie jego drugim domem, czekała wzruszona Mama. Niebo nad Zatoką, Mostem i pobliską Operą jak na zawołanie rozświetliły kolorowe fajerwerki. Tak jakby podkreślając uroczysty moment pierwszego koncertu w Sydnejskim Konserwatorium 18-letniego Sebastiana.

Utalentowany Sebastian, to na co dzień normalny towarzyski nastolatek. Popularny wśród rówieśników tak ze swojej szkoły, jak i zespołu ‘Syrenka’, w którym od lat tańczy, gra solowe partie oraz akompaniuje chórowi Zespołu. Od kilku lat jest także jednym z muzyków Kapeli Polskiej, którą dyryguje znany w polskim środowisku muzyk, pan Jurek Ścisłowski.

Sebastian wykonuje w Kapeli solówki na skrzypcach oraz gra w tym zespole na perkusji. Ma bowiem także ukończony 8. (to znaczy profesjonalny) stopień instrumentalnej perkusji. Nie uszło to uwadze muzyków organizujących doroczne koncerty w Sydnejskiej Operze. Jako skrzypek solista występował poprzednio. Obecnie po raz kolejny orkiestra angażuje naszego Sebastiana do perkusji. Gra także w kwartecie merimba.


Czego można życzyć Sebastianowi teraz, na początku profesjonalnej ścieżki muzyki? Oczywiście, aby spełniły się jego marzenia o dyrygenturze, a kiedy już zdobędzie sławę, aby zawsze pozostał sobą – takim, jaki jest teraz.
Marianna Łacek OAM
Zdjęcia pochodzą z archiwum prywatnego.


