Beata Joanna Przedpełska – Echa Warszawskich Salonów
Share

Zdjęcie powyżej: Plakat filmu „In Touch”, reż. Paweł Ziemilski
W KONTAKCIE
Ambasada Islandii w Polsce zaprosiła na pokaz specjalny (zrealizowanego już dość dawno, bo w 2018 roku) filmu dokumentalnego „In Touch” z udziałem twórców: reżysera i scenarzysty Pawła Ziemilskiego oraz producenta Łukasza Długołęckiego. Projekcja cieszyła się sporym zainteresowaniem widzów, a swoją obecnością zaszczycił wieczór Ambasador Islandii w Polsce, J. E. Fridrik Jonsson, który powitał zaproszonych gości. Film „In Touch” opowiada historię mieszkańców mazurskiej wsi Stare Juchy, którzy już na początku lat 80-tych zaczęli emigrować do Islandii. Dotąd wyjechało ponad czterysta osób i jest to naprawdę znaczący procent całej społeczności tej wsi. Wszystko zaczęło się jak w romansie: pewien Islandczyk poznał w Warszawie dziewczynę i zapamiętał tylko nietypową nazwę miejsca jej zamieszkania: Stare Juchy. Po pewnym czasie postanowił ją odwiedzić. Przyjechał do Polski i po wielu perypetiach dotarł do wsi, by… ożenić się z siostrą dziewczyny, którą kiedyś poznał. Osiedlili się w islandzkiej miejscowości, oddalonej o 75 km od Reykjaviku. W okresie tzw. transformacji ustrojowej zlikwidowano tzw. PGR-y (czyli Państwowe Gospodarstwa Rolne) i mieszkańcy wsi Stare Juchy stracili pracę. Zachęceni perspektywą niezłego zarobku i urządzenia się zagranicą jeden po drugim przenosili się do Islandii. Paweł Ziemilski w filmie „In Touch” skupia się przede wszystkim na pokazaniu emocji, które przeżywają bohaterowie opowieści. To nieustanna tęsknota za rodziną, przyjaciółmi, sąsiadami; za Polską. To temat uniwersalny. Jedni rozpoczęli nowe życie tysiące kilometrów od ojczyzny. Powoli asymilują się i odnajdują w nowej sytuacji: szczególnie młode pokolenie, bo dzieci chodzą do szkoły i już mówią po islandzku. Po drugiej stronie – ci, którzy jeszcze zostali, wciąż czekają na powrót swoich dzieci i wnuków. Są z nimi „in touch”, czyli w kontakcie. Spotykają się głównie w świecie wirtualnym, dzięki nowoczesnej technice. Prowadzą wielogodzinne rozmowy przez Skype’a, oglądają na wideo. Jednak nie może to zastąpić kontaktu fizycznego, bliskości; to tylko namiastka. Symbolicznie ukazany krajobraz Islandii – surowy, wietrzny, mroźny – pustkowie, lodowaty ocean potęgują wrażenie samotności. Po projekcji reżyser przyznał, że film nie jest jednak do końca dokumentem: bohaterowie tej historii zgodzili się podjąć wyzwania aktorskiego, improwizowali, a pewne sceny zostały zainscenizowane. To co mnie jednak najbardziej zaintrygowało, to dzieje wsi Stare Juchy, położonej na trasie kolejowej Giżycko-Ełk, która przeżyła najazdy Krzyżaków, Tatarów i Kozaków. Dziś jest to miejscowość letniskowa, słynąca z zachwycających krajobrazów, a także zabytków (m.in. kościół z XVI wieku). Często zaglądają tam filmowcy: w 1983 roku kręcono tam „Karate po polsku”, a w 1998 roku serial „Siedlisko”. Czy warto było emigrować? – to pytanie na pewno zadają sobie mieszkańcy tej wsi.
POLSKA I PERU
W Peru Święto Narodowe obchodzone jest oficjalnie przez dwa dni: 28 i 29 lipca, a nawet i dłużej. Peruwiańczycy z dumą upamiętniają ogłoszenie niepodległości kraju, wyzwolonego w 1821 roku spod władzy rządu Hiszpanii. To dla nich czas patriotycznej ceremonii, czas radości i okazja do wspomnień. W Warszawie również odbyło się uroczyste przyjecie z okazji 204. rocznicy niepodległości Peru. Pani Ambasador J. E. Gloria Lissette Nalvarte Simoni de Isasi, pełniąca od stycznia tego roku służbę dyplomatyczną w Polsce, zaprosiła wielu znakomitych gości: polityków, korpus dyplomatyczny oraz członków społeczności peruwiańskiej. Wszyscy delektowali się specjałami kuchni, a przede wszystkim kultowym napojem Pisco Sour, uważanym za symbol narodowej tożsamości peruwiańskiej. Ten trunek, wytwarzany na bazie winogron, ze względu na barwę nazywany jest „śnieżną wodą” (w składzie napoju znajduje się m. in. białko jajka) i ma nawet swój dzień, obchodzony od 1999 roku w czwartą niedzielę lipca, podczas gdy Dzień Pisco Sour od 2004 roku przypada na pierwszą sobotę lutego. Degustowanie Pisco nazywane jest „piciem jedenastki” – od jedenastu liter w hiszpańskim słowie „aguardiente” (czyli „trunek”).

W 1988 roku Narodowy Instytut Kultury w Peru uznał Pisco za narodowe dziedzictwo kulturalne, bo – jak głosi porzekadło – „Pisco to Peru”. Jest to oczywiście jedna z wielu ciekawostek, związanych z tym krajem, z którym Polskę łączą kontakty na różnych szczeblach od wielu lat. Polacy osiedlali się w Peru już w XVIII wieku; najsłynniejsi to budowniczy kolei transsyberyjskiej – Ernest Malinowski oraz założyciel pierwszej latynoamerykańskiej politechniki w Limie – Edward Habich. Nasi inżynierowie, architekci, przyrodnicy, specjaliści w rozmaitych dziedzinach zapisali się w historii Peru swoimi osiągnięciami. Kontakty dyplomatyczne Polska-Peru datują się od 1923 roku (reaktywowane po II wojnie światowej w 1969 roku, kiedy otworzono Ambasadę Peru w Warszawie). Wcześniej, bo w latach 90-tych XIX wieku funkcjonowały konsulaty. Peruwiański mieścił się w Warszawie, polski – działał już w 1921 roku w Trujillo pod kierownictwem inżyniera Stanisława Madejewskiego, który pracował w tamtejszej cukrowni (zastąpił go później podróżnik i badacz Amazonii – Witold Szyszłło). Obecnie dzięki podpisanym licznym umowom rozwija się współpraca kulturalna i naukowa (koncerty, wystawy, produkcje filmowe, wymiana studencka, programy badawcze, misje archeologiczne) oraz gospodarcza. Eksportujemy maszyny, sprzęt elektroniczny, produkty chemiczne i kosmetyczne, tworzywa sztuczne; importujemy owoce, produkty mineralne i metale nieszlachetne. Peruwiańczycy nieustannie zapraszają do podróży: wędrówek śladami starożytnych cywilizacji, kultury Moche, zwiedzanie Piramid Słońca/Księżyca, Smoka/Tęczy i oczywiście żelazny punkt programu: Machu Picchu.
ŚWIĘTO TRONU
„Aid al-Arsh” czyli Święto Tronu to najważniejsze święto państwowe w Maroku. Obchodzone 30 lipca upamiętnia wstąpienie w 1999 roku na tron Muhammada VI. Z tej okazji odbywają się okolicznościowe uroczystości we wszystkich ambasadach marokańskich na świecie – także w Polsce. W 26-tą rocznicę koronacji J. K. M. Króla Mohammeda VI Ambasada Królestwa Maroka w Warszawie zorganizowała spotkanie przedstawicieli placówek dyplomatycznych i konsularnych oraz przyjaciół, aby świętować to historyczne wydarzenie.

Święto Tronu obchodzone jest od 1934 roku i wiąże się z proklamowaniem niepodległości kraju. Obecny władca – Muhammed VI – objął tron w 1999 roku po swoim ojcu. Za rządów Hassana II przyjęto pierwszą konstytucję państwa i ogłoszono monarchię konstytucyjną. Muhammad VI kontynuuje dzieło ojca w kierunku dynamicznego rozwoju kraju. Podpisał tysiące umów z państwami afrykańskimi, dotyczących różnych dziedzin współpracy np. w sektorze nieruchomości, ubezpieczeń, bankowości, transportu; przemysłu farmaceutycznego i telekomunikacji. Polskę i Maroko łączą wieloletnie kontakty. W XV wieku król Polski i Węgier Władysław Warneńczyk był sprzymierzeńcem sułtana Maroka, Abd al-Haqq II w walce z Turkami. Za oficjalną datę współpracy dyplomatycznej uznaje się datę 1 lipca 1791 roku, kiedy Jan Potocki, poseł króla Stanisława Augusta Poniatowskiego dotarł do Tangeru z misją, skierowaną do sułtana Al Jazida Ibn Muhammada. Jan Potocki herbu Pilawa to fascynująca postać naszej historii. M. in. był pierwszym Polakiem, który w 1790 roku wzniósł się w powietrze – balonem wraz z Jeanem Blanchardem. Jest też autorem słynnego „Rękopisu znalezionego w Saragossie”; płynnie mówił ośmioma językami. W najnowszych dziejach: Ambasadę Maroka w Polsce otworzono w 1962 roku; działają też konsulaty RP w Marrakeszu, Agadirze, Casablance i Nawakszut. To, co trzeba koniecznie wiedzieć, jadąc do Maroka (a jest to coraz popularniejszy kierunek turystyczny) to przede wszystkim lokalna tradycja. Jednym z podstawowych elementów tamtejszej kultury to zwyczaj picia miętowej herbaty. Goście witani są miętową herbatą i słodkościami, na przykład ciasteczkami z migdałami lub sezamem. Mogli to docenić również goście spotkania z okazji Święta Tronu. Z bogactw kuchni marokańskiej warto podkreślić znaczenie aromatycznych przypraw: szafranu i kolendry oraz innych ziół, znakomicie podkreślających smak i zapach potraw. Popularne dania to gulasz z mięsa i warzyw, przygotowywany w specjalnym glinianym naczyniu oraz kuskus z warzywami, mięsem i sosem. Wygodne połączenia lotnicze Warszawa-Agadir i Kraków-Marrakesz ułatwiają podróż i spotkanie z atrakcjami Maroka. Może to być targ biżuterii berberyjskiej w mieście Trznit albo…targi wielbłądów w Kulmin (tam raczej nic nie kupimy, ale zobaczyć można). Aż dziewięć obiektów zostało wpisanych na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO, toteż warto mieć oko na Maroko.
ŚWIĘTO EGIPTU

Ambasador Arabskiej Republiki Egiptu J. E. Ahmed El Ansary kieruje placówką dyplomatyczną w Polsce od listopada ubiegłego roku. Jednak już w grudniu wziął aktywny udział w Polsko-Egipskim Forum Gospodarczym – wydarzeniu o doniosłym znaczeniu, podsumowującym dotychczasowe osiągnięcia w tym zakresie i wyznaczającym kolejne cele. Podczas Forum wskazywano na szybki rozwój współpracy obu krajów w dziedzinie gospodarki w ostatnich latach oraz podpisano porozumienie pomiędzy Krajową Izbą Gospodarczą i Polish-Egyptian Business Association. Rynek egipski jest bardzo otwarty na inwestycje zagraniczne, w tym polskie, które działają przede wszystkim w obszarze turystyki, handlu, nieruchomości, badań geodezyjnych i produkcji przemysłowej. Eksportujemy do Egiptu produkty cukiernicze i mleczarskie, maszyny, urządzenia techniczne i elektryczne, kosmetyki i tworzywa sztuczne. A przede wszystkim…jabłka. Importujemy na przykład materiały i wyroby włókiennicze. Polskę i Egipt łączy szereg dwustronnych porozumień, dotyczących współpracy gospodarczej, turystyki, nauki i techniki, inwestycji, transportu morskiego oraz komunikacji lotniczej. Niezwykle cenna jest współpraca kulturalna: wystarczy przypomnieć wystawę obrazów malarzy, przebywających w Egipcie w czasie II wojny światowej – żołnierzy armii generała Władysława Andersa, która została zorganizowana w 2022 roku w Muzeum Sztuk Pięknych w Aleksandrii. Doskonale znana jest działalność polskich archeologów, szczególnie prof. Kazimierza Michałowskiego, odznaczonego za swoje zasługi Orderem Republiki Egiptu. Ambasador J. E. Ahmed El Ansary zaprosił na uroczyste spotkanie z okazji 73. rocznicy Święta Narodowego w Warszawie. To najważniejsze święto narodowe, obchodzone 23 lipca, upamiętniające rewolucję 1952 roku, która doprowadziła do proklamowania Republiki i zapoczątkowała liczne reformy. Egipt tradycyjnie jest ulubionym kierunkiem podróży turystów z różnych stron świata. Jak magnes przyciągają zabytki Kairu, Gizy, Aleksandrii, Luksoru; Dolina Królów, Abu Simbel na Pustyni Nubijskiej. Ale Polacy lubią także spędzić po prostu urlop wypoczynkowy w Hurgandzie lub Szarm el-Szejk nad Morzem Czerwonym. Egipt to kraj niezliczonych ciekawostek. Jedna z nich to historia Statui Wolności. Początkowo francuski rzeźbiarz Frederic-Auguste Bartholdi zatytułował swój projekt „Egipt niosący światło Azji”. Pomnik miał stanąć nad Kanałem Sueskim, jednak ostatecznie trafił do Nowego Jorku. Albo historia Kleopatry, która słynęła z wyrazistego makijażu, podkreślającego jej urodę. W Egipcie makijaż miał też znaczenie lecznicze i mistyczne: chronił przed słońcem, chorobami i gniewem bogów. A siódmy cud świata – Wielka Piramida Chufu – przecież znajduje się w Gizie. Pamiętajmy też, że nie tylko skarabeusz, ale również kot jest tam uważany za stworzenie święte.
BEATA JOANNA PRZEDPEŁSKA