Z Polski Na Gorąco – Mowa miłości i nienawiści
Share
Fot. Fundacja Wiara i Tęcza
Miłuj bliźniego swego jak siebie samego – to jedno z najważniejszych przykazań chrześcijan. Sądząc po niektórych zachowaniach rodaków, podejrzewam, że nienawidzą siebie samych.
Miłość fanatyków
Dla fanatyków piłki nożnej wierność i miłość do własnej drużyny jest najważniejsza, a klubem nad klubami jest reprezentacja kraju. Chociaż wierzyliśmy, że wygramy ze Szwecją mecz decydujący o naszym udziale w tegorocznych Mistrzostwach Świata, przegraliśmy jedną bramką. Co robią prawdziwi kibice? Twierdzą, że tak naprawdę to wygraliśmy, bo przeciwnikom pomógł sędzia. Jeden z goli Szweda wpadł ze spalonego. Sędzia nie zauważył. Potem w polu karnym sfaulowany został Polak. Arbiter uznał, że karnego nie będzie. Dlatego kibice nie mieli pretensji o przegraną do zawodników reprezentacji, bo miłość jest dla nich najważniejsza. Wygrali… moralnie. Co równie ważne, w Sztokholmie zmierzyły się ze sobą, poza stadionem, 150 osobowe ekipy fanatyków: Polacy i Szwedzi. Jak podaje najbliższy tematowi portal Stadionowi Oprawcy, nasza ekipa była górą.
Można mieć poważne zastrzeżenia do bijatyk organizowanych przez fanatyków, ale budzi szacunek bezwarunkowa miłość do własnych barw klubowych i państwowych. Poza tym, czy potępiamy walki w klatce i brutalną przemoc jaka im towarzyszy, o ile odbywają się za zgodą obu stron i zgodnie z ustalonymi regułami?
Czy można pokochać Żydów?
Wierności i miłości brakuje mi w postawach katolików, dla których słowa Episkopatu powinny budzić szacunek, refleksję, a co najwyżej dyskusję, bo przecież biskupi też się mogą mylić. Tymczasem u wielu wywołał furię List Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. To nie ateiści się oburzali, bo ich list nie dotyczył i zapewne go nie czytali, ale wierni. Co wywołało te emocje? Słowa o Żydach.
„Żydzi są nadal umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym powołaniem. Bóg bowiem, wierny swoim obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym.” – pisze Episkopat. Przypominał też, że św. Jan Paweł II nazwał trwanie Izraela faktem nadprzyrodzonym i mówił, że ten lud trwa na przekór i wbrew wszystkiemu dlatego, że jest ludem Przymierza.
Co na te słowa niektórzy Polacy, katolicy? Internet promuje mowę nienawiści, nie miłości, dlatego uważny czytelnik komentarzy do Listu znajdzie, oprócz wyważonych pochwał, także wyzwiska, a nawet listę kilkudziesięciu polskich biskupów, którzy ponoć są z pochodzenia Żydami. Nie wiem, czy podziwiać czy współczuć ludziom, którym chciało się grzebać w biografiach duchownych, by odnaleźć ich semickich przodków. Jeszcze gorzej, gdyby to zostało zmyślone, aby jątrzyć. Ale stop… Dajemy się wpuścić w chorą, spiskową narrację. Jakie znaczenie mają rodzice i dziadkowie biskupów, patrzmy lepiej jak kapłani spełniają swoją posługę.
No właśnie. Może niefortunne jest ogłoszenie tego listu w tej chwili, gdy jeszcze żywa jest pamięć o kilkudziesięciu tysiącach cywilnych Palestyńczyków zabitych przez żołnierzy Izraela i gdy państwo to napadło na Iran. Popatrzmy na to jednak przez chwilę z punktu widzenia zwykłych żydów, a nie państwa Izrael. Oni walczą o przetrwanie, bo od tysiąca lat skrajny islam odmawiał im prawa do istnienia. Nie zgadzał się, by ten naród bez ziemi miał swoje państwo. Polacy, którzy pod zaborami byli 123 lata, potem pod okupację niemiecką, następnie sowiecką, powinni to rozumieć lepiej niż inni.
Czy można po chrześcijańsku kochać Żydów, jak nakazuje Kościół, a potępiać państwo Izrael za popełnione zbrodnie? Można. Szczególnie, że my sami przyłożyliśmy rękę do tego co się dzieje. W nie tak odległych latach Polska, a dokładnie rząd zbroił, a nawet szkolił palestyńskich terrorystów!
Tęczowi katolicy
Czy wiecie, że wśród osób transseksualnych są też katolicy, wierzący w Boga, przestrzegający 10 przykazań? Kilka dni temu, 31 marca był Międzynarodowy Dzień Widzialności Osób Transpłciowych obchodzony od 2009 roku. Ustanowiła go amerykańska psychoterapeutka i działaczka społeczna. Jego celem jest m.in. walka z uprzedzeniami i edukacja. Z tej okazji warto wiedzieć, że w Polsce działa fundacja Wiara i Tęcza. Na swojej stronie internetowej, w Wielkim Tygodniu przywołuje słowa katolika, transpłciowego Artura (dawniej Barbary) Kapturkiewicza, współzałożyciela fundacji: Pomyślałem, że Bóg mnie stworzył tym kim jestem, także po to, bym coś dla tych ludzi zrobił.
W Wielkim Tygodniu, fundacja pisze:
Modlimy się, by tożsamość każdej osoby była szanowana, a procedury uzgodnienia płci – przyjazne i przejrzyste. Ogarniamy naszą modlitwą wszystkie osoby transpłciowe, które straciły życie, oraz te, które są prześladowane z powodu nienawiści motywowanej transfobią.
I jaki komentarz pojawił się pod postem na stronie fundacji, którą nie tak łatwo znaleźć?
” Osoby zwyrodniałe mają swój dzień? Chyba w kalendarzu żydokomuny” – napisał nie jakiś anonim, ale Bartłomiej Adamowicz, który nie widział potrzeby ukrywania się za pseudonimem.
Dlaczego nienawidzi?
Ale nie powstrzymują się i ci, których potocznie nazywa się żydokomuną. W miniony weekend ul. Piotrkowską, gdzie znajduje się zarówno Urząd Miasta jak i Urząd Wojewódzki, przeszedł marsz antyrasistowski. Jednak oprócz wezwań w obronie imigrantów, przeciwko deportacjom, z megafonów padło też wezwanie: Katole wy ch…, Antifa was wymorduje. Nie wiem kto dał krzyczącemu głośnik, ale jeszcze bardziej ciekawi mnie, do jakiej chodził szkoły, kim są jego rodzice, znajomi, nie po to by kierować sprawę do prokuratury za mowę nienawiści. Chciałbym dowiedzieć się, kto nie nauczył go mowy miłości? Może w oczekiwaniu na Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa warto o niej przypomnieć. To święto zwycięstwa życia nad śmiercią, ale także miłości nad nienawiścią.
Krzysztof Zając
Polska, Łódź


