Ważne wydarzenie australijskiej Polonii
Share
Fot. Monika Bray
Jedynie tak można bowiem określić spotkanie, które miało miejsce 7 marca w Domu Polskim w Ashfield. Było to poszerzone zebranie Zarządu Zrzeszenia Nauczycieli Polskich, zorganizowane dla uhonorowania pana Andrzeja Raczkowskiego. Zaproszenie przyjął także Konsul Generalny RP, pan Piotr Rakowski, który zaszczycił spotkanie swoją obecnością.
Pan Andrzej Raczkowski, to niezwykła i niespotykana do tej pory wśród australijskiej Polonii osobistość. Absolwent Politechniki Warszawskiej, osiedlił się w Australii na początku lat 70. ubiegłego wieku, przybywając tutaj z żoną Elżbietą i małą córeczką. Przepracował wiele lat, zatrudniony na uniwersytecie jako ekspert w więcej niż jedna dziedzinie. Pomimo upływu lat można tam jeszcze dostrzec ślady jego działania w postaci wykresów i tabel, które nie straciły na aktualności i są ciągle wykorzystywane.
Zachowanie polskości na emigracji zawsze było dla Pana Andrzeja jednym z priorytetów. Przywożenie dzieci do polskiej szkoły sobotniej, pomoc w organizowaniu popołudniowych spotkań niedzielnych w klubie, który był wtenczas polskim, utrzymywanie kontaktów socjalnych z przybywającymi tutaj Polakami tzw. ‘Emigracji Solidarnościowej’… W takim działaniu nie ma jeszcze nic niezwykłego. Podobnie postępuje wielu Polaków.
Pan Andrzej zdawał sobie jednak sprawę, że najważniejszym aspektem polskości jest zachowanie języka. Śledząc tutejsze, polskojęzyczne media wiedział o zmniejszającej się z roku na rok liczbie maturzystów języka polskiego. Po zlikwidowaniu polskich studiów na Macquarie University, matura pozostaje jedynym, niepodważalnym australijskim dokumentem znajomości języka polskiego. Należy zadbać, abyśmy i tego nie zaprzepaścili.
Oddajmy głos Panu Andrzejowi: „Początkowo zamierzałem nagrodzić najlepszych, przyznając im stypendia na pierwszy rok studiów, pod warunkiem, że do matury zdawać będą język polski. Pani Marianna, z którą się kontaktowałem, próbowała mnie przekonać, aby nagrodzić nie tylko najlepszych. Decyzja wyboru języka polskiego do matury stanowi wyzwanie dla każdego nastolatka, argumentowała. Zgodziłem się podzielić nagrody na połowę, dając 50% najlepszym i 50% do podziału dla wszystkich. To niesprawiedliwe, przekonywała pani Marianna, najlepszych będzie można wybrać troje – czworo a zdających język polski może być kilkadziesiąt osób. Zaproponowała podział 80%+20%. Na to ja z kolei nie chciałem się zgodzić. Sprawdziłem, jakiej wysokości stypendia oferują uniwersytety swoim najlepszym kandydatom i to pomogło mi w podjęciu decyzji. Ustaliliśmy w końcu podział: 65% + 33%+ 2%.”
Nie jest to kwota bagatelna, ponieważ do dyspozycji będą dywidendy z 6 milionów dolarów, jakie pan Andrzej przeznaczył na utworzenie Fundacji, którą nazwał imieniem swojej żony – Elżbiety Raczkowskiej. Beneficjentami staną się każdego roku wszyscy zdający język polski na australijskiej maturze. Oczywiście, należy tutaj zaznaczyć, że pełną sumę dywidend otrzymamy dopiero wtenczas, kiedy Fundacja operować będzie przez cały rok finansowy. W tym roku może być trochę mniej. Jednak Fundator wyraźnie podkreślił, że dodatkowo do nagród jakie otrzymają wszyscy maturzyści, troje lub w przypadku identycznych wyników, czworo, spośród nich, z najlepszymi wynikami ATAR otrzyma w tym roku nagrodę nie mniejszą niż $10 tys. każdy. Właśnie, ustanowienie takiej Fundacji czyni Pana Andrzeja osobą wyjątkową.
Fakt, że jest to najwyższa do tej pory polska Fundacja Charytatywna ($6mln) zarejestrowana w tej samej instytucji Melbourne Equity Trust, co Fundacja Bluma ($2mln) jest kolejnym argumentem niezwykłości Pana Andrzeja. Istotne jest także dokładne sprecyzowanie warunków przyznawania nagród. Popieranie polskości, angażowanie się w polonijną działalność, uczestnictwo w różnych inicjatywach – cenne jak najbardziej, ale są to aspekty niewymierne. Jedynym, konkretnym dokumentem polskości jest uczenie się ojczystego języka a ukoronowaniem wielu sobót spędzonych w polskiej klasie staje się australijska matura z języka polskiego. I to właśnie leży u podstaw przyznawanych od tego roku nagród przez Fundację Elżbiety Raczkowskiej. Nagrodę otrzyma każdy, legitymujący się przystąpieniem do matury z języka polskiego a troje lub czworo z najlepszymi wynikami ATAR zasługiwać będzie na dodatkową nagrodę pieniężną.

Do praktycznej realizacji tak niezwykłego i cennego zadania, Fundator nominował panią Mariannę Łacek, która jako prezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Australii skompletowała Komitet Doradczy, zaakceptowany przez Equity Trust. W skład Komitetu wchodzi cały dotychczasowy zarząd Zrzeszenia oraz dwie dodatkowe osoby.
Monika Lama, dyrektor własnej firmy prawniczej, była maturzystka j. polskiego oraz absolwentka Polskich Studiów na Macquarie University. Pierwsza zwyciężczyni nagrody hm. Witolda Szupryczyńskiego. Ma za sobą nauczanie języka polskiego w dawnej SSCL kl. 7 – 12. Obecnie pełni rolę prezesa Polish Australian Chamber of Commerce.
oraz
Damian Kowalczyk, ceniony nauczyciel w jednej z sydnejskich szkół średnich – Laichhardt Senior College, obecnie także nauczyciel j. polskiego klas 7 – 10 w SCL Chatswood Campus.
Pan Andrzej Raczkowski, który sprawuje pieczę nad tym Komitetem może być spokojny. Ustanowiona przez niego Fundacja jest naprawdę w dobrych rękach.
Uroczyste celebrowanie Fundacji Elżbiety Raczkowskiej (The Elzbieta Raczkowski Foundation) odbędzie się podczas tegorocznego Balu Maturzystów Języka Polskiego. Po raz pierwszy będzie to Bal wszystkich, z całej Australii, którzy zdawali w tym roku język polski. Termin Balu został ustalony na sobotę, 21 listopada, kiedy w każdym stanie zakończą się już egzaminy maturalne.
Szczegóły dotyczące miejsca Balu, ceny biletów oraz możliwości zakwaterowania, podane zostaną wkrótce. Już teraz jednak można rezerwować sobie lot do Sydney, aby uczestniczyć w tegorocznym Balu Maturzystów z udziałem absolwentów z całej Australii.
Marianna Łacek OAM
Fot. Monika Bray


