Jan Kisielewicz – Pocztówka z Nancy – Od Leona IX do Leona XIV: Papież we Francji
Share
Zdjęcie ilustracyjne. Wikipedia
W dniach 25-28 września miała miejsce oficjalna wizyta Papieża Leona XIV we Francji. W pierwszym dniu pielgrzymki 25 września 2026 odprawił Mszę Świętą na Stade de France a następnie w sobotę 26 września 2026 w Katedrze Notre-Dame w Paryżu po czym udał się do UNESCO. Po południu zaś odprawił Mszę Świętą na Place de la Concorde. Przyciągnęła ona 200 000 osób więcej niż przewidywano. Według źródeł watykańskich we Mszy pod gołym niebem celebrowanej przez Leona XIV uczestniczyło około 800 tys. osób, czyli o 200 tys. więcej niż przewidywali organizatorzy. Tłum był tak ogromny, że dwa km Champs-Elysées były zbyt krótkie by przyjąć wszystkich wiernych. Część z nich usadowiła się po drugiej stronie Place de l’Etoile na Avenue de la Grande Armée.
Jakie motywy kierowały tymi ludźmi? Z pewnością chcieli pokazać, że pomimo kryzysu wiary, jakiego Francja doświadczyła w drugiej połowie XX wieku jest to w dalszym ciągu kraj przywiązany do wartości chrześcijańskich. Przez swą obecność wierni pokazali, iż są dumni z goszczenia papieża w ich kraju i że mogą pokazać papieżowi z drugiego brzegu Atlantyku, że Europa jest nadal chrześcijańska i że jej córki i synowie nie zapomnieli o cnotach wiary, nadziei i miłości. Mógłbym mnożyć bez końca przykłady poświęcenia i abnegacji ze strony młodych ludzi gotowych zobaczyć papieża za wszelką cenę, ale nie jest to możliwe ze względu na objętość artykułu. Muszą oni budzić podziw w tym sensie, że w kraju laickim i w którym silne są filozoficzne prądy racjonalistyczne tak mocno i z takim entuzjazmem dali dowód swej wierze.
Nagle wybucha ogromny hałas. Na wielkich ekranach pojawia się papamobile. Zaraz przejedzie papież. Ludzie biorą dzieci na ramiona, kołyszą się proporce. Wierni dają upust swej radości. Na niebie zaś słońce wychodzi zza chmur. Rozpoczyna się Msza Święta. Entuzjazm ustępuje przed skupioną ciszą. Wszyscy się wyciszają, niektórzy ze złożonymi rękami, inni z zamkniętymi powiekami czy oczami utkwionymi w ekrany. «Nie zachowujcie wiary w Jezusa-Chrystusa dla samych siebie, lecz pozwólcie jej na dotarcie do osób z którymi się spotykacie» apelował Leon XIV na końcu homilii, zachęcając katolików z Francji do utwierdzania wiary i do ewangelizacji.
W poniedziałek 28 września 2026 Leon XIV przybył do Metz i program tego dnia był niezwykle bogaty: o 09 :20 przybył drogą powietrzną na lotnisko Lorrain Aéroport, o 10 :00 uczestniczył w spotkaniu ekumenicznym na temat „U korzeni Europy dla pokoju i jedności” w Centrum imienia Roberta Schumana. O 14.30 jeździł papamobile po ulicach Metz w kierunku Katedry Saint-Etienne, w której odprawił Mszę św. o godzinie 16 :00 – 17:30. W tym dniu Metz stał się bijącym sercem Europy z powodu historycznej wizyty Papieża. Miasto przygotowało się na nią do wielu tygodni. Ogromny tłum, który prawdopodobnie podwoił liczbę mieszkańców Metz z niecierpliwością oczekiwał na zabranie głosu przez Leona XIV.
W Centrum Kongresowym „Robert Schuman” Papieża przywitano owacją na stojąco, trwającą ponad minutę, a dwie minuty po jego odjeździe. W międzyczasie Leon XIV wygłosił, z jedynym w sobie akcentem francuskim, płomienne przemówienie na temat pokoju w Europie dozując harmonijnie wiarę i politykę. Lejtmotywem tego wystąpienia była postać Roberta Schumana. Ojciec Święty zacytował sześć jego zdań w tym cztery wzięte z jego deklaracji z 9 maja 1950 roku, fundamentu UE. „To z tego regionu tak silnie dotkniętego światowymi konfliktami, Schuman czerpał inspirację dla Europy obecnej i przyszłej” w ten sposób Papież rozpoczął swe przemówienie by przejść następnie do laickości i migracji; „Dzisiejszy wielokulturowy kontekst narzuca konieczność społeczną i polityczną by otworzyć się na dialog z drugim, by odnaleźć centralne miejsce osoby ludzkiej”. To jasna aluzja do myśli Roberta Schumana: „Przyczynił się do zbudowania fundamentów Europy świadomej konieczności obalenia murów, które ją dzielą. Jego kultura chrześcijańska wpoiła mu cnotę równości bez względu na rasę lub klasę społeczną”. Następnie Leon XIV przywołał spadek intelektualny jaki pozostawił nam francuski myśliciel. Po pierwsze jest to głębokie pragnienie pokoju, mówiąc o niepotrzebnych masakrach aluzyjnie nawiązał do wojny w Ukrainie. Po raz kolejny odniósł się do deklaracji Schumana mówiąc o konieczności wszczęcia cierpliwego dialogu, o wykazaniu odwagi w czasie negocjacji i bycia gotowym na poświęcenie pewnych pozycji dla nadrzędnego dobra – pokoju.
Dalsza część przemówienia również była inspirowana myślą francuskiego filozofa, który stwierdził, że „pokój światowy nie może być utrzymany bez twórczych wysiłków adekwatnych do czynników zagrażających pokojowi”. To stwierdzenie spotkało się ze strony papieża z pytaniem, czy rzeczywiście robimy wszystkie wysiłki, aby wspierać pokój na świecie czy tylko staramy się ograniczyć zjawisko wojny i lepiej się przygotować na kolejne wojny? Przesłanie to było skierowane, między innymi, do Prezydenta Macrona, który stał obok papieża, a który przygotowuje Francję do wojny. Papież skrytykował wyścig zbrojeń i ponownie odwołał się do Roberta Schumana, który pragnął kontynentu, w którym preferuje się dialog od konfrontacji zbrojnej. Według Leona XIV Europa może wyjść ze spirali wojen dzięki poszanowaniu „innego”, cnocie, którą umiała wcielać w życie i zachować nawet kiedy interesy danych podmiotów były rozbieżne. I raz jeszcze przywołuje Schumana, który przypomina nam, że zawsze należy wykazać się realizmem i odwagą. Na koniec Leon XIV zwrócił się do młodzieży mówiąc słowa: – Miejcie odwagę by w sposób odpowiedzialny przeżywać misję budowania pokoju. Następnie, nawiązując do słów Jana Pawła II, kilkakrotnie powtórzył: – Nie lękajcie się! Dzięki wam Europa solidnie zakorzeniona w wierze będzie się rozwijać i inspirować cały świat. W tej części Lotaryngii, dwukrotnie anektowanej przez Niemcy, ofiary trzech krwawych wojen od 1870 roku ww. przesłanie trafiło w 10. Mer Metz pan François Grosdidier podziękował Papieżowi, że stał się dla młodych busolą i wyznaczył kurs.
Oprawę muzyczną na czas pobytu Leona XIV w Katedrze Saint-Etienne zapewnił chór przy tejże Świątyni liczący 80 chórzystów, którzy wykonali 50 utworów. Ich dyrygent, Christophe Bergossi, od wczesnych godzin porannych prowadził kolejne próby chóru tak by w obecności Papieża wszystko działało jak szwajcarski zegarek. Dwie trzecie chóru stanowią młodzi ludzie a jedną trzecią dorośli. Najmłodsi są jeszcze w szkole średniej. Mają świadomość, że szykują się do historycznej chwili. Dla dyrygenta to wyjątkowa szansa móc śpiewać dla papieża w miejscu, gdzie koncertują w każdą niedzielę. Wszyscy chórzyści mocno się zaangażowali w to przedsięwzięcie. Dyrygowanie przy okazji tak wielkiego wydarzenia jest w ocenie pana Bergossi bardzo trudne. Nie wystarczy znać partytury. Trzeba umieć „wejść” w muzykę, z niej „wyjść”, odczekać i zaraz potem móc się skoncentrować. – Zatrzymać się i zaraz rozpocząć w harmonii z przebiegiem Mszy Świętej to bardzo trudne zadanie dla dzieci – wyjaśnia dyrygent.
Przede wszystkim to maraton liczący pięćdziesiąt utworów. Chór miał bardzo mało prób, ponieważ zaczął się przygotowywać pod koniec czerwca. Wybrano więc repertuar, który już jest znany. Niektóre utwory trwały 40 sekund a inne do 5 minut. Od 13 :30 do 18 :00 chór przy Katedrze Saint-Etienne śpiewał prawie bez przerwy z pierwszym koncertem trwającym około godziny minut trzydzieści przed Mszą. Następnie odtworzył około dwudziestu utworów w czasie celebracji Mszy Świętej (około 1h30) i na końcu wreszcie szereg motetów po odejściu papieża.
W jaki sposób pisze się partyturę takiego spotkania muzycznego? Organista Thierry Ferré wyjaśnia: – Wszystko musi być robione za zgodą Watykanu. Przy organach będą mu towarzyszyć grupy muzyków (harfa, instrumenty smyczkowe, oboje, kontrabas i kotły z miedzi). On sam zagra siedem utworów a resztę przy akompaniamencie ww. instrumentów. Ponieważ w Katedrze są trzy organy będzie też musiał dużo chodzić. Tak więc na program składać się będzie wiele gatunków muzycznych: śpiew gregoriański, psalmy, motety, muzyka chóralna i orkiestrowa: na przykład gregoriańskie Kyrie i Agnus Dei będą sąsiadować z utworami Mendelssohna lub Vivaldiego. Napisano też psalm o pokoju specjalnie poświęcony tej celebracji. Na koniec warto przypomnieć, że papież Leon IX był biskupem w Metz, tak więc wraz z jego imiennikiem Leonem XIV rzucają pomost między wiekami.
Jan Kisielewicz
Źródła:
1) Dziennik Regionalny “L’Est Républicain”, 27 września 2026.
2) Dziennik Regionalny “L’Est Républicain”, 28 września 2026.
3) Dziennik Regionalny “L’Est Républicain”, 29 września 2026.
12/10/2026


