Jan Kisielewicz – Alzacki muskat – kapryśny geniusz przyrody
Share

Udając się z Lotaryngii do Alzacji przebywa się górski łańcuch Wogezów, stanowiący naturalną granicę między tymi dwoma dzielnicami. Wiedzie tam słynna „droga wzdłuż szczytów” („route des crêtes”). Prawie zawsze, gdy zdarzyło mi się pojechać do Alzacji, czy to w celach turystycznych czy zawodowych, mogłem się naocznie przekonać o prawdziwości powyższego stwierdzenia. Po osiągnięciu punktu kulminacyjnego „drogi wzdłuż szczytów”, za plecami podróżnych pozostawało pochmurne i zadeszczone niebo Lotaryngii a przed ich oczyma otwierała się zapierająca dech w piersiach panorama bezkresnej równiny alzackiej skąpanej w blasku zachodzącego słońca. Zatrzymując zimne wiatry i deszcze z Zachodu, Wogezy stanowią naturalną kurtynę klimatyczną, dzięki czemu ich dobrze nasłonecznione wschodnie stoki, wyeksponowane na południe i na południowy-wschód od wieków wykorzystywane są do uprawy winnej latorośli.
Winnice alzackie należą do najstarszych we Francji i wykazują kilka cech odróżniających je od pozostałych słynnych regionów winnych. I tak na przykład, szczepy winne nie przybyły tutaj wraz z Rzymianami, lecz były uprawiane o wiele wcześniej i pochodziły od miejscowej rośliny „la cistinée”, która w drodze ewolucji w epoce trzeciorzędu stała się „vitis vinifera”, czyli winną latoroślą. To tutaj wynaleziono również beczkę, która wyparła w Galii rzymską amforę. Natomiast Rzymianie przynieśli narzędzia i zasady racjonalnej uprawy winnej latorośli. Grzegorz z Tours pochlebnie pisze o winnicach w Marlenheim już w 589 roku. W roku 800 naliczyć można 108 wiosek z winnicami, w 900 r. 160, a w 1400 r. 430! W owym czasie wina alzackie, zarówno białe jak czerwone, cieszyły się wielką reputacją w Europie, za czym szły wysokie ceny. Liczne wojny, niekorzystne okoliczności ekonomiczne i przestarzałe prawodawstwo doprowadziły w kolejnych wiekach wino alzackie na skraj bankructwa. Sytuacja uległa znacznej poprawie po pierwszej wojnie światowej.
Wino z Alzacji ma szczególną pozycję wśród wszystkich francuskich win. Ponadto, że jest doskonałe, posiada cechę, którą można nazwać „świeżość młodości”. Jak daleko sięgnąć w przeszłość, świeżość jest główną cechą tego wina, które koniecznie musi powstawać „pod ręką Boga”. Z tego powodu proces winfikacji jest bardzo prosty: po kilku miesiącach w beczce, wino jest filtrowane i rozlewane do butelek przy pierwszym spuszczeniu. Dla konesera win przyzwyczajonego do win z innych regionów, wino alzackie kryje w sobie tyle zagadek, że aby móc wyjaśnić choć część z nich musimy zwrócić się do eksperta pana Dreyer, prezesa Bractwa Saint-Etienne. Oto co nam powiedział:
„Wino alzackie opanowało sztukę uzyskania równowagi między trzema pierwiastkami: alkoholem, kwasowością i smakiem owocu sens stricto, czyli smakiem grona winnej latorośli. Pierwiastek owocowy stanowi o oryginalności win alzackich: jest on poniekąd „przypisany” do wina od „urodzenia” na co nakłada się ww. młodość i delikatne dojrzewanie. Pijąc Muskat mamy wrażenie, że jemy winne grono, smak ziarna znajduje się w dojrzałym winie z gatunku Gewurztraminer. Pierwiastek owocowy może ulec mutacji w procesie starzenia i wtedy, pod warunkiem, że wino jest dostatecznie mocne i lekko kwasowe, uzyskamy wino z rodzaju Meursault zbliżone do wina deserowego Madera. W przypadku wina o małej zawartości alkoholu dojrzewanie powoduje zaniknięcie „młodzieńczej świeżości” i nadaje mu cechy podobne do białych win z innych regionów”.
Odnośnie do przechowywania, eksperci odradzają wlewać samemu wino do butelek, gdyż ryzyko utleniania jest zbyt wielkie. Z tego samego powodu i w odróżnieniu od win z innych regionów, wina alzackie najlepiej się konserwują w małych butelkach i dlatego w Alzacji jest ono sprzedawane w litrowych butelkach. Wino należy spożyć w tym samym lub w kolejnym roku. Natomiast zawartość małej butelki należy wypić w terminie od sześciu miesięcy do jednego roku. Najwyższą jakość osiągają w okresie od trzech do ośmiu lat w roku o średniej jakości wina.
Jeśli porównamy ogólną powierzchnię winnic oraz liczbę producentów w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku z chwilą współczesną, to uzyskamy ciekawe informacje mówiące o ewolucji tego sektora rolniczego. Otóż w latach sześćdziesiątych alzackie winnice zajmowały około dwanaście tysięcy ha i uprawiało je trzydzieści tysięcy producentów, zaś obecnie rozciągają się na ponad piętnastu tysiącach ha a liczba producentów spadła do pięciu tysięcy! Tak znaczny spadek liczby zatrudnionych odzwierciedla ogólną tendencję w rolnictwie francuskim, gdzie liczba osób zawodowo czynnych spadła poniżej 4%!
Przez winnice przebiega słynna „droga wina” licząca 110km długości, która doprowadzi turystę do jednej ze 170 uroczych miejscowości, w tym do słynnego Riquewihr z unikatowymi zabytkami z XIV i XV wieku, gdzie w zabytkowej piwnicy będzie mógł ugasić pragnienie kieliszkiem sylvanera lub rieslinga z charakterystyczną długą, zieloną nóżką. Alzacja to także oryginalne zwyczaje i tradycje narosłe wokół wina. I tak na przykład, w XII wieku w górskim przełomie w okolicach Saverne zbudowano fortecę na skale w Hoh-Barr. Z chwilą, gdy stała się siedzibą biskupów Strasburga jeden z nich, chcąc przyciągnąć tam swoich przyjaciół, założył w dniu 27 maja 1586 „Bractwo Rogu” do którego było się dopuszczanym dopiero po wypiciu rogu zawierającego pięć litrów wina!
Region ten zdobył swą światową reputację dzięki produkcji najwyższej jakości win białych, by wymienić w tym miejscu Riesling, Sylvaner, Pinot Blanc, Gewurztraminer. W przeciwieństwie do Burgundii czy do Bordeaux, wina alzackie biorą swe nazwy nie od nazwy domeny, lecz od szczepu, którego grona stanowią surowiec wyjściowy do ich produkcji. W naszych dzisiejszych rozważaniach więcej uwagi chcielibyśmy poświęcić mniej znanemu gatunkowi a mianowicie muskatowi. W całej Alzacji pod jego uprawę przeznacza się 354 ha co stanowi zaledwie 2,3 % ogólnej produkcji wina, jest więc „niekochanym” dzieckiem, jeśli porówna się go z Riesling’iem czy Pinot Blanc. Jak twierdzi rosnąca liczba enologów posiada ono wszelkie niezbędne cechy by zdobyć sobie uznanie konsumentów. W odróżnieniu od muskatów z południa Francji o dużej zawartości cukru, a więc bardzo słodkich, alzacki muskat produkowany jest na bazie dwóch szczepów: lokalny muskat – muskat ottonel, jest więc winem bardziej wytrawnym. Tradycyjnie, uznaje się go za wino dla pań – co jest niesłuszne i niesprawiedliwe – i podaje do szparagów, przystawek i serów.
Według oceny alzackich enologów, muskat jest najbardziej nieprzewidywalnym z win, gdyż nigdy nie wiadomo co będzie „wyczyniał” w butelce. Wszyscy producenci mówią o trudnościach przy godzeniu walorów zapachowych i smakowych tego wina, które nie zawsze chcą grać w tej samej „drużynie”. Niektórzy specjaliści uważają, że istnieje tajemny przepis na pogodzenie smaku i zapachu na przykład przez dodanie do wina specjalnej trawy lub kwiatów czarnego bzu, ale prawda jest taka, że nikt nie zna tej tajemnicy. Młoda producentka Agathe Bursin, wyjaśnia, że muskat nie wybacza żadnego błędu: trzeba ogromnego doświadczenia, żeby wiedzieć w którym momencie zbierać winne grona, jak je zgniatać i jak prasować.
W przeszłości nie oddzielano tego szczepu od pozostałych – był literką w alfabecie innych odmian, natomiast produkowanie wina na bazie jednego lub dwóch szczepów „un vin de cépage” to prawdziwe wyzwanie – wytrwałe ćwiczenie jednej nuty aż do osiągnięcia perfekcji i wypracowania własnego stylu. Doświadczony producent wina Francis Burn szczególnie upodobał sobie ten delikatny i wrażliwy na wpływy klimatu szczep stanowiący przysmak pszczół i ptaków. Tak jak wyżej cytowana producentka, przyznaje on, że muskat jest nieprzewidywalny i pomimo najlepszej woli i wiedzy włożonej w proces jego produkcji, z roku na rok produkt końcowy oscyluje między biegunami doskonałości a przeciętności.
Pod uprawę muskatu przeznacza Francis Burn 10% swoich winnic i, dzięki łagodnemu klimatowi i glebom dobrej jakości, udało mu się osiągnąć prawdziwy nektar. Jego muskaty są wyjątkowo silne – 14% do 15% w zależności od roku – i wydzielają aromaty przypominające konfitury z moreli i z cytrusa oraz zapach fiołków. Bardzo stare szczepy winne oraz niewielka ilościowo produkcja, pozwalają na uzyskanie wina o bardzo dobrej równowadze między pierwiastkiem owocowym a mineralnym, które może być przechowywane w piwnicy przez dziesięć lat.
Maj 2025
Jan Kisielewicz
Na podstawie:
1. „Guide du vin”, Raymond Dumay, Stock, 1967
2. „Spécial vin”, L’Express Nr 2879/2006
Zdjęcie ilustracyjne pexels.com