Historia pisana wierszem – Wizjonerka z Parzna
Share

Portret Wandy Malczewskiej w krypcie obok jej sarkofagu. Fot. z archiwum autorów.
Ewa i Bogumił Liszewscy

Niedaleko Bełchatowa, sześćdziesiąt kilometrów na południowy-zachód od Łodzi, znajduje się niewielka wioska Parzno. Jej centralnym punktem jest murowana, neoromańska świątynia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, której budowę rozpoczęto w 1905 roku, a zakończono siedem lat później. Użytkowany poprzednio, zabytkowy, drewniany kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny spłonął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1907 roku.
Wzmianka o istnieniu Parzna pochodzi z pierwszej połowy dwunastego wieku. Wieś wymieniona została wówczas w bulli papieża Innocentego II. W tym samym stuleciu utworzono w Parznie parafię, zaliczaną obecnie do najstarszych w kraju. Przez ponad osiemset lat nie wyróżniła się ona niczym szczególnym wśród kilkunastu tysięcy podobnych, wiejskich parafii istniejących w Polsce. Sytuacja odmieniła się dopiero na początku XX wieku, kiedy to zaczęły przybywać do Parzna liczne pielgrzymki i pątnicy indywidualni.
Wiązało się to z rosnącą popularnością pochowanej w przykościelnej krypcie kobiety, mieszkającej w tutejszej plebanii w ostatnim dziesięcioleciu dziewiętnastego wieku. Była nią Wanda Malczewska, zmarła w Parznie 25 września 1896 roku w opinii świętości. Jej życie przypadło na okres dwóch wielkich zrywów narodowych: powstania listopadowego i styczniowego.

Obraz Wandy Malczewskiej w kościele parafialnym w Parznie. Fot. z archiwum autorów
Ta, urodzona w Radomiu 15 maja 1822 roku, mistyczka i wizjonerka zasłynęła m.in. tym, że zapowiedziała odzyskanie przez Polskę niepodległości, a na czterdzieści siedem lat przed wybuchem wojny polsko-bolszewickiej przepowiedziała wydarzenie nazwane później „cudem nad Wisłą”. Przewidziała również, że dzień 15 sierpnia stanie się świętem narodowym w odrodzonej Rzeczypospolitej. Wyraziła życzenie, by po śmierci pochowano ją w pobliżu kościoła, a na grobie umieszczono napis: „Tu spoczywają prochy siostry ludu polskiego, służebnicy Pana Jezusa i Najświętszej Matki Jego”. Życzenie to zrealizowano dopiero po dwudziestu siedmiu latach, w wyzwolonej już ojczyźnie. Przy murowanym kościele zbudowano specjalną kryptę, do której z miejscowego cmentarza przeniesiono w 1923 roku w uroczystej procesji jej szczątki.

Sarkofag Wandy Malczewskiej w krypcie kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Parznie. Fot. z archiwum autorów.

Ołtarz główny kościoła w Parznie. Fot. z archiwum autorów.

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Parznie. Fot. z archiwum autorów.

Wejście do krypty Wandy Malczewskiej. Fot. z archiwum autorów.
Zasługi i ogrom pracy włożonej przez Wandę Malczewską na rzecz podniesienia materialnego i moralnego poziomu ludu polskiego docenił Jan Paweł II. Podczas homilii wygłoszonej do łodzian 13 czerwca 1987 roku nazwał ją wybitną chrześcijanką, która ewangelizowała lud w szczególnie trudnych czasach, gdy Kościół i naród były gnębione przez zaborców. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w specjalnie podjętej uchwale z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Wandy Malczewskiej, przypomniał Jej zasługi dla narodu i ojczyzny. Napisano wówczas, że wyprzedziła swoją epokę, prowadząc pozytywistyczną pracę wśród ludu polskiego wiele lat wstecz, nim działania takie podjęli na szerszą skalę pozytywiści. Zadania te realizowała różnymi metodami. „Uczyła wiejskie dzieci czytania i pisania, przygotowywała je do nauki w szkołach, opiekowała się szkółkami ludowymi. Uczestniczyła w jednej z najwcześniejszych na ziemiach polskich akcji uwłaszczenia chłopów, była też osobą bardzo zaangażowaną w sprawę odzyskania przez Polskę niepodległości. W okresie powstania styczniowego, a także w czasie epidemii cholery fachowo leczyła i pielęgnowała rannych i chorych.
Nauczała wiejskie dziewczęta umiejętności opieki nad chorymi, organizowała szpitale polowe, brała udział w naradach powstańczych i negocjacjach przy zakupie broni. Po upadku powstania organizowała pomoc dla rodzin poległych i pomagała materialnie rodzinom zesłańców. Miała też wielki dar jednania ludzi i budowania dobrych relacji społecznych. Jej kultura osobista, skromność oraz pełen serdeczności stosunek do innych wzbudzały szacunek. W chrześcijańskim duchu uznania godności każdego człowieka działała na rzecz niwelowania różnic społecznych i poprawy poziomu życia chłopów. Nazywana była, zwłaszcza przez włościan, „aniołem pocieszenia i świętą panią”.

Wanda Malczewska nauczająca wiejskie dzieci – obraz Wiesławy Piontek. Fot. z archiwum autorów
W sejmowej uchwale podkreślono także, że dzięki Jej działalności i duchowym doświadczeniom w czasie zaborów, Wanda Malczewska stała się dla wielu Polaków znakiem nadziei oraz wzorem miłości Boga i Ojczyzny, a także symbolem pracy i szacunku dla każdego człowieka. Wszystkie te dzieła Malczewska podejmowała podczas pobytu w wiejskich majątkach ziemskich swojej ciotki, Konstancji, i jej syna, Jacka Siemieńskiego, lekarza, ziemianina, przemysłowca i społecznika, w Zagórzu i Klimontowie koło Sosnowca, w Wilkoszewicach koło Piotrkowa Trybunalskiego, w Żytnie w powiecie radomszczańskim. Po śmierci ciotki kontynuowała swoją działalność w klasztorze dominikanek w Świętej Annie pod Przyrowem, a także w Lubcu i w Parznie.
Rodzina Wandy Malczewskiej herbu Tarnawa przybyła do centralnej Polski ze Śląska. Należał do niej m.in. prekursor romantyzmu Antoni Malczewski, autor romantycznej powieści poetyckiej „Maria” oraz bratanek Wandy, rektor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, uczeń Jana Matejki, malarz symbolista, Jacek Malczewski. Wrażliwość społeczną Wanda odziedziczyła po matce, Julii z Żurawskich, którą utraciła przed ukończeniem trzynastego roku życia. Ojciec, Stanisław, urzędnik administracji carskiej, po ślubie z Karoliną Bukowiecką został radcą Towarzystwa Kredytowego i właścicielem wniesionego w wianie przez żonę folwarku Prędocinek koło Radomia.
Macocha po urodzeniu własnej córki źle traktowała pasierbicę, wykorzystując ją jako służącą. Choć Wanda przez dziewięć lat znosiła tę sytuację z ewangeliczną pokorą, to gdy nadarzyła się okazja w 1847 roku opuściła swój rodzinny dom. Przygarnęła ją ciotka Konstancja Siemieńska, która traktowała Wandę jak przybraną córkę. Jej syn, Jacek Siemieński, studiował w tym czasie za granicą.
Wanda nie przywiązywała większej wagi do rzeczy materialnych. Wskazuje na to fakt, że odziedziczony po zmarłym w 1848 roku ojcu spadek o wartości kilku tysięcy ówczesnych złotych przeznaczyła na kształcenie trojga dzieci zmarłego na Syberii stryjecznego brata, Piotra, wspomagała finansowo uczącego się w Krakowie bratanka oraz wiejskie sieroty z Prędocinka. W rodzinie Siemieńskich znalazła miłość i zrozumienie, mogła się więc poświęcić pracy na rzecz bliźnich. W szczególności troszczyła się o losy ludności wiejskiej, najbardziej upośledzonej materialnie i duchowo grupy społecznej w ówczesnej Polsce.
Gdy ze względu na stan zdrowia nie mogła już sama docierać osobiście do chorych i ubogich przyjmowała ich na plebani w Parznie. Pierwszą biografię o wizjonerce napisał ksiądz Grzegorz Augustynik, jej wychowanek z czasów, gdy mieszkała w Zagłębiu Dąbrowskim. Od tego czasu powstała bogata literatura na ten temat, związana między innymi z jej procesem beatyfikacyjnym.
Starania o beatyfikację Wandy Malczewskiej rozpoczęto w okresie międzywojennym, ale przerwał je wybuch II wojny światowej i okres komunizmu. W wolnej Polsce podjęto je od nowa. Obecnie akta procesu znajdują się w Watykanie. W 2006 roku papież Benedykt XVI przyznał Wandzie Malczewskiej tytuł czcigodnej sługi Bożej i podpisał dekret o heroiczności jej cnót. Do zamknięcia postępowania potrzebny jest potwierdzony cud za Jej wstawiennictwem.
Co roku w drugą sobotę maja odbywają się diecezjalne pielgrzymki do Parzna, podczas których odprawiana jest Msza święta w intencji jej szybkiej beatyfikacji. Podczas jednej z nich, w 2020 roku, kardynał, wówczas arcybiskup Grzegorz Ryś, powiedział że Wanda Malczewska „robiła proste rzeczy, ale zrodzone z wielkiej modlitwy. Przez te proste rzeczy ludzie widzieli Boga. Przez te najprostsze czynności jakie ona spełniała – czytając książki, bo ludzie nie umieli czytać, podając leki, układając kwiaty w kościele – ludzie widzieli Boga”.
Osoby zainteresowane poznaniem pełnej biografii Wandy Malczewskiej mogą się z nią zapoznać m.in. na stronie internetowej: „Wanda Malczewska życie i dzieło” dostępnej w witrynie Archidiecezji Łódzkiej pod adresem https://archidiecezja.lodz.pl/WandaMalczewska/ lub z jednej z wielu publikacji książkowych i prasowych, jakie powstały na ten temat. Jedną z nich jest wielokrotnie wznawiana książka księdza Kazimierza Dąbrowskiego: „Wanda Malczewska (1822 – 1896) Droga do świętości”.
Imię Wandy Malczewskiej nosi kilka ulic i placów w Polsce. Jest też patronką szeregu instytucji i organizacji, w szczególności o charakterze edukacyjnym. Jej imię nosi m.in. Szkoła Podstawowa w Parznie, Szkoła Nowej Ewangelizacji w Łodzi, czy też Konkurs Piosenki Patriotycznej. Patronuje także otwartemu w Parznie w 2008 roku Muzeum Modlitewnika Polskiego. Jest to jedyna tego typu placówka w Europie, prawdopodobnie także i na świecie.

Budynek starej plebanii w Parznie – Muzeum Modlitewnika Polskiego. Fot. z archiwum autorów.
Mieści się w piętrowym budynku starej plebanii, w której Wanda Malczewska mieszkała w ostatnich latach życia. Założycielka muzeum, dr Wiesława Piontek z Zofiówki koło Lutomierska, chciała, by było ono wyrazem wdzięczności współczesnych dla Bożej Opatrzności za życie Wandy Malczewskiej oraz formą upamiętnienia naszych przodków, którzy z polskich modlitewników uczyli dzieci czytać i pisać, uczyli polskiej mowy, miłości do Boga, Kościoła i Ojczyzny.

Najstarszy przechowywany w Parznie modlitewnik z 1536 r. Fot. z archiwum autorów
Zgromadzono tam cztery tysiące dwieście modlitewników z terenów całej Polski, a także z zagranicy. Większość z nich to modlitewniki w języku polskim, ale są też egzemplarze łacińskie, a także pochodzące z Niemiec i innych krajów europejskich. Najstarszy wydany w 1536 roku ma już niemal pięćset lat. Są między nimi takie, które służyły Polakom w czasie walk o niepodległość ojczyzny, na emigracji, na zesłaniach, w więzieniach i obozach koncentracyjnych.

Gabloty z modlitewnikami. Fot. z archiwum autorów
Do wyjątkowo cennych i unikatowych eksponatów należą starannie kaligrafowane modlitewniki pisane ręcznie, miniaturowe, żołnierskie, a także te z których korzystały znane osoby. Jest tam m.in. modlitewnik Bolesława Grzelaka, oficera polskiej armii na Zachodzie, adiutanta gen. Władysława Andersa, który towarzyszył mu podczas całego szlaku bojowego, czy też modlitewnik, z którego korzystała więźniarka Auschwitz. Jest tam też kolekcja obrazów przedstawiających Wandę Malczewską w różnych życiowych sytuacjach. Większość tych obrazów to dzieła założycielki muzeum Wiesławy Piontek.

Większość z 4200 modlitewników przechowana jest w specjalnych szafach. Fot. z archiwum autorów
Krypta z sarkofagiem wizjonerki, do której wejście znajduje się po zewnętrznej stronie prezbiterium, jest dostępna przez cały dzień. Pochowany jest w niej także ks. Tomasz Świniarski, proboszcz z Parzna w czasach, kiedy przebywała tam Wanda Malczewska. Pielgrzymki do jej grobu przybywają także dzisiaj.
Ewa i Bogumił Liszewscy