Ewa i Bogumił Liszewscy – Historia pisana wierszem – Sanktuarium Matki Boskiej Piotrkowskiej
Share
Klasztor bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim od strony południowej. Fot. z archiwum autorów.

Pierwsze pisemne wzmianki o Piotrkowie Trybunalskim, mieście powiatowym leżącym nad rzeczką Strawą w południowo-wschodniej części obecnego województwa łódzkiego, pochodzą z okresu rozbicia dzielnicowego. Miasto podczas jednoczenia ziem polskich przez Władysława Łokietka posiadało już prawa miejskie, a król Kazimierz Wielki otoczył je kamienno-ceglanymi murami. W epoce Piastów Piotrków administracyjnie związany był z ziemią sieradzką i szeroko rozumianą Wielkopolską.
To wcześniej prowincjonalne miasto znane początkowo tylko lokalnie z odbywających się tutaj sądów ziemskich i szlacheckich sejmików weszło na karty ogólnopolskiej historii za sprawą ogłoszonych w nim przez króla Kazimierza Wielkiego statutów piotrkowskich. Był to pierwszy spisany zbiór praw obowiązujących szlachtę wielkopolską, odpowiednik bardziej znanych statutów wiślickich dotyczących Małopolski. Później zasłynęło także jako stolica polskiego parlamentaryzmu, za sprawą odbywających się tutaj sejmów koronnych, a po ich przeniesieniu do Warszawy, jako siedziba Trybunału Koronnego rezydującego tutaj aż do upadku I Rzeczypospolitej.
Tuż przy zachodnich rubieżach miasta, w pobliżu obecnie już nieistniejącej Bramy Sieradzkiej, w miejscu nazywanym niegdyś Łysą Górą, na początku siedemnastego wieku pochodzący z konwentu w Warcie bernardyńscy zakonnicy wznieśli drewniane budynki klasztorne i kościół pw. Znalezienia Krzyża Świętego. W ciągu kilkunastu lat te obiekty zastąpiono murowanym kompleksem barokowym z jednonawową świątynią ozdobioną dwoma wieżami. Za umowną datę powstania istniejącego do dnia dzisiejszego klasztoru przyjmowany jest 1624 rok.

Kościół Znalezienia Krzyża Świętego ojców bernardynów od strony Starego Miasta. Fot. z archiwum autorów
Taka właśnie data umieszczona jest nad drzwiami prowadzącymi z klasztoru do kościoła. To właśnie w tym roku fundatorzy i dobroczyńcy klasztoru, rodzina sieradzkich szlachciców Starczewskich, zakupiła od piotrkowskich mieszczan niezabudowaną działkę pod budowę. Konsekracja murowanej świątyni noszącej obecnie wezwanie Znalezienia Krzyża Świętego i Matki Bożej Anielskiej odbyła się w 1642 roku. Bernardyni przyjęci zostali przez mieszkańców Piotrkowa przyjaźnie, bowiem już od dawna znani byli ze swojej gorliwej pracy duszpasterskiej i katechizacyjnej, szczególnie pośród najbiedniejszej ludności.

Data założenia klasztoru nad drzwiami prowadzącymi do kościoła. Fot. z archiwum autorów.
Od strony południowej i zachodniej kompleks otaczały rozległe ogrody, przekształcone po wywiezieniu stąd zakonników przez władze carskie po powstaniu styczniowym w Bernardyńskie Ogrody Spacerowe dostępne dla wszystkich Piotrkowian. Mnisi powrócili do klasztoru po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, ale utraconych terenów, nazwanych przez mieszkańców miasta Krzywdą, już im nie zwrócono. Po II wojnie światowej powstał tam park śródmiejski, noszący obecnie nazwę Jana Pawła II.

Dawne ogrody bernardyńskie, obecnie Park im. Jana Pawła II. Fot. z archiwum autorów.
Ponieważ kompleks klasztorny znajdował się poza miejskimi obwarowaniami, a powstawał w czasach, gdy Europą wstrząsały liczne konflikty zbrojne, otoczono go odrębnym murem obronnym z basztami. Niestety umocnienia te nie uchroniły klasztoru przed zajęciem przez wojska szwedzkie w okresie potopu. Podczas oblężenia zawaliła się jedna z wież, a najeźdźcy obrabowali klasztorny skarbiec.
Centralnym punktem świątyni jest obraz Matki Boskiej Piotrkowskiej, wykonany przez nieznanego artystę, prawdopodobnie jednego z zakonników z klasztoru Św. Anny w Przyrowie koło Częstochowy, którego historia sięga samych początków wspólnoty bernardyńskiej w Piotrkowie. Jest on najstarszym zachowanym elementem dawnego wyposażenia kościoła. Znajduje się w odrębnym prawym ołtarzu. Kult tego wizerunku przedstawiającego Maryję trzymającego na lewej ręce małego Jezusa rozwijał się aż do kasaty zakonu bernardynów w 1864 roku. Podczas przymusowej nieobecności mnichów postępującej ruinie ulegał cały kompleks sakralny. W klasztorze Rosjanie umieścili policyjny areszt, drukarnię i archiwum.

Ołtarz z obrazem Matki Boskiej Piotrkowskiej. Fot. z archiwum autorów
O przywiązaniu Piotrkowian do wizerunku Matki Boskiej Piotrkowskiej i tradycji z nim związanych świadczy ich postawa podczas zaborów, kiedy to uratowali niszczony przez Rosjan kompleks sakralny od zagłady. Dokonali tego kolejarze z węzła piotrkowskiego obsługujący przebiegającą przez miasto linię Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. To oni ocalili kościół i klasztor. Zajęło się tym reaktywowane po wielu latach nieistnienia Bractwo św. Anny.
Zbierało ono fundusze na restaurację kompleksu sakralnego nie wzbudzając podejrzeń władz carskich. Na kilka lat przed wybuchem I wojny światowej kościół był już pięknie odnowiony i lśnił nowym blaskiem. Usunięto też w końcu z pomieszczeń klasztornych instytucje carskie. Po pięćdziesięciu ośmiu latach nieobecności powrócili tutaj bernardyni, którzy opiekują się tym miejscem do dziś.

Krużganki klasztoru bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim. Fot. z archiwum autorów
Związki piotrkowskich kolejarzy z zakonem bernardynów kontynuowane są nadal. Od ponad dwudziestu lat w znajdującej się obok kaplicy adoracyjnej sali św. Franciszka, do której wejście prowadzi bezpośrednio z klasztornych krużganków dwóch maszynistów węzła piotrkowskiego przygotowuje co roku samodzielnie wykonaną ruchomą szopkę bożonarodzeniową. Od tradycyjnej zawierającej zazwyczaj tylko postacie świętych, pasterzy, trzech króli i zwierząt różni się ona tym, że umieszczona jest w otoczeniu starych budynków dawnego Piotrkowa i wyposażona w ponad dwieście figurek, z których kilkadziesiąt się porusza. Dużą atrakcją, w szczególności dla dzieci, jest makieta piotrkowskiego dworca kolejowego oraz ruchoma miniaturowa kolejka. Szopkę można oglądać od pasterki do Święta Ofiarowania Pańskiego.

Ruchoma szopka bożonarodzeniowa w sali św. Franciszka. Fot. z archiwum autorów
W 2025 roku minęło czterechsetlecie obecności w kościele obrazu Matki Boskiej Piotrkowskiej zwanej też Matką Boską Pocieszenia, która obrana została patronką miasta. Jubileusz ten obchodzony był bardzo uroczyście. Łódzki kardynał Grzegorz Ryś podniósł kompleks sakralny bernardynów do roli Sanktuarium Matki Bożej Piotrkowskiej. Wszystkie te działania mają na celu reaktywację nieco dzisiaj przygasłego kultu świętego wizerunku. Kompleks sakralny bernardynów jest więc jednym z najmłodszych sanktuariów maryjnych w Polsce. Cudowny obraz zakrywany jest na noc specjalną zasuwą, odsłaniany na pierwszej porannej, a zasłaniany na ostatniej wieczornej Mszy świętej.

Kaplica adoracji. Fot. z archiwum autorów

Ołtarz główny kościoła pw. Znalezienia Krzyża Świętego. Fot. z archiwum autorów.
Bernardyni, a taką nazwę nadali im Polacy od imienia św. Bernarda ze Sieny założyciela tej najbardziej radykalnej gałęzi zakonu franciszkańskiego, w okresie zaborów zapisali piękną kartę patriotyczną. Wspomagali polskich żołnierzy w okresie powstania listopadowego, organizowali manifestacje patriotyczne przed wybuchem powstania styczniowego, a po wybuchu insurekcji służyli w oddziałach powstańczych jako kapelani i żołnierze.

Tablica upamiętniająca udział ojców bernardynów w powstaniu styczniowym. Fot. z archiwum autorów.
Piotrkowscy bernardyni udostępniali pomieszczenia klasztorne na lokale konspiracyjne. Koło Wielunia w maju 1863 roku poległ miejscowy gwardian, ojciec Zefiryn Strupczewski, co upamiętnia tablica umieszczona w krużgankach klasztoru. Obecnie można tam zwiedzać wystawę przedstawiającą życie generała Stefana Roweckiego „Grota”, który urodził się w Piotrkowie Trybunalskim 25 grudnia 1895 roku. Przez trzy lata był dowódcą Armii Krajowej. Aresztowany w czerwcu 1943 roku został zamordowany przez Niemców rok później w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen.
Ewa i Bogumił Liszewscy


