Beata Joanna Przedpełska – Echa Warszawskich Salonów
Share

Na fotograii w środku laureatka Syreny Warszawskiej – Joanna Lohn-Zając
DLA WARSZAWY
Z okazji Dnia Pamięci Warszawy, obchodzonego dla uczczenia wybuchu Powstania Warszawskiego 1944 roku, w przeddzień 81. rocznicy tej tragicznej daty w historii stolicy, w Dużej Auli Politechniki Warszawskiej odbyła się uroczysta sesja Rady m. st. Warszawy. W programie sesji tradycyjnie zaplanowano wręczenie oznak Honorowego Obywatela m. st. Warszawy oraz statuetek Syreny Warszawskiej. Te bardzo prestiżowe wyróżnienia pozwalają poznać osiągnięcia osób, wybitnie zasłużonych dla stolicy – w różnych dziedzinach społecznych, kulturalnych, naukowych. Tytuł Honorowego Obywatela m.st. Warszawy nadawany był już w latach 1918-1929 przez stołeczną Radę Miejską; tradycję tę wznowiono w 1992 roku. Pierwszym nagrodzonym został Marszałek Józef Piłsudski, następnie Ignacy Jan Paderewski oraz Józef Haller. Zatem ci, których zasługi dla Warszawy i dla Polski są niezaprzeczalne. Na prestiżowej liście są tak sławne nazwiska jak Herbert Hoover, Maria Skłodowska-Curie, prof. Aleksander Gieysztor, Jerzy Waldorff, Papież Jan Paweł II, ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie – Ryszard Kaczorowski, Prezydent Warszawy i obrońca stolicy w 1939 roku – Stefan Starzyński, prof. Marek Kwiatkowski, pisarka Barbara Wachowicz, generał Zbigniew Ścibor-Rylski, reżyser Erwin Axer, Rotmistrz Witold Pilecki, Prezydent RP Lech Kaczyński, Irena Santor, Andrzej Wajda, prof. Andrzej Rottermund. To zacne grono liczy obecnie 107 osób. Natomiast statuetką Syreny Warszawskiej nagrodzono w tym roku tych, których od lat podziwiam i są mi doskonale znani ze swoich osiągnięć. Wśród nich – Joanna Lohn-Zając, wiceprezes Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków, przewodnicząca Sekcji Tkaniny. Często mam okazję ogladać prace artystki na rozmaitych wystawach – nie tylko w Domu Artysty Plastyka, ale na przykład w galerii Bułgarskiego Instytutu Kultury, w galeriach na warszawskich Bielanach, gdzie jest animatorką życia artystycznego dzielnicy. Laureatka ma w swojej biografii ciekawy wątek polonijny: pracowała jako projektantka i koordynatorka wystaw w The Polish Museum of America w Chicago. Cieszę się też z uhonorowania Ewy Bem, nazywanej „pierwszą damą polskiego jazzu”, znakomitej wokalistki, niezrównanej interpretatorki jazzowych standardów ery swingu i przebojów muzyki rozrywkowej. Tomasz Lipiński także reprezentuje warszawską scenę muzyczną jako artysta, związany z popularnymi zespołami Brygada Kryzys, Tilt, Fotoness. Marian Opania – od ponad 60-ciu lat występuje na scenie stołecznego Teatru Ateneum. Jest aktorem znanym i uwielbianym przez publiczność. Jacek Olechowski działa na warszawskiej scenie rockowej i alternatywnej jako dziennikarz radiowy (niegdyś popularnej “Rozgłośni Harcerskiej”), promotor młodych artystów, organizator koncertów. Ewa Wiśniewska należy do najwybitniejszych aktorek teatralnych i filmowych, cenionych za kreacje, które widzom zapadają w pamięć. Pamiątkowe statuetki Syreny Warszawskiej trafiły w dobre ręce.
U ARTYSTÓW

Mazowiecka 11 A – to miejsce znane jest doskonale miłośnikom sztuki, bo właśnie pod tym adresem mieści się Dom Artysty Plastyka. To zarazem siedziba Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków. Andrzej Rosiewicz w znanym przeboju z popularnego serialu „Czterdziestolatek” śpiewał, że „czterdzieści lat minęło jak jeden dzień”. A tu minęło 80 lat i opowiada o tym okolicznościowa wystawa w Galerii DAP. Bardzo charakterystyczne wejście do budynku na Mazowieckiej 11 A przypomina o przeszłości stolicy. Niegdyś elegancki gmach, wybudowany w latach 1853-1858 wzorowany był na budowlach na placu św. Marka w Wenecji. Ale wybuchła wojna i w 1939 roku budynek został zbombardowany: ocalała zabytkowa brama wjazdowa przywołuje na myśl powstańcze walki i tragiczne dzieje miasta. Jednak w latach 1963-1965 powstała koncepcja, aby resztki obiektu wkomponować w nowoczesną, przeszkloną bryłę i oddać na potrzeby OW ZPAP. Można o tym przeczytać w katalogu, towarzyszącym wystawie „80 lat OW ZPAP 1945-2025”. Ekspozycja ma wyjątkowy charakter: nie tylko wymiar artystyczny, ale właśnie historyczny, dokumentalny. Jubileusz jest bowiem okazją do przypomnienia początku Związku, najważniejszych wydarzeń na przestrzeni lat jego działalności, a także pracowni oraz grup twórczych, sekcji i klubów oraz artystów – członków Związku. Pierwszym Prezesem był Jan Cybis: malarz, wykładowca akademicki, krytyk sztuki, kolorysta o znaczącym dorobku. Od 1973 roku przyznawana Nagroda im. Jana Cybisa honoruje współczesnych artystów o znaczących osiągnięciach malarskich. Wśród laureatów są tak znane nazwiska jak Tadeusz Dominik, Jacek Sempoliński, Rajmund Ziemski, Jan Tarasin, Jerzy Nowosielski, Jan Dobkowski, Leon Tarasewicz, Teresa Pągowska, Roman Owidzki, Ryszard Grzyb, Wojciech Fangor, Janusz Lewandowski, Andrzej Podkański i Stanisław Baj. Obecnie funkcję Prezesa (już trzecią kadencję) pełni Bożenna Leszczyńska. Podczas uroczystego wernisażu jubileuszowej wystawy był czas na wspomnienia oraz na wręczenie zasłużonym twórcom okolicznościowych medali i pamiątkowych dyplomów. Także dla mnie był to wyjątkowy, sentymentalny wieczór: jeszcze w latach licealnych często odwiedzałam DAP na Mazowieckiej. Już wtedy pasjonowałam się sztuką, prowadząc szkolną galerię. Wernisaże w DAP-ie były dla mnie okazją do spotkań ze sztuką i autorami prac, do spędzenie niezapomnianych chwil w artystycznej atmosferze. Tę tradycję DAP kontynuuje do dziś.
KRÓLEWSKIE RÓŻE

Gdybym miała wybrać tylko jeden ulubiony kwiat, byłabym w nie lada kłopocie. O palmę pierwszeństwa rywalizowałyby fiołki, niezapominajki, lilie, frezje, stokrotki, słoneczniki i dziesiątki innych kwiatów. Każdy zachwyca kolorem, zapachem, kształtem płatków i liści. Ale to różę grecka poetka Safona nazwała „królową kwiatów” i ją Dante porównał do „rajskiej miłości”. W starożytnym Egipcie róża była poświęcona bogini Izydzie, w antycznej Grecji była symbolem Afrodyty. O róży pisali wiersze poeci, a pisarze umieszczali ją w tytułach swoich powieści – jak William Thackeray („Pierścień i róża”) i Umberto Eco („Imię róży”). Zapewne najsłynniejszą różę – tę jedyną wśród wielu innych róż – uwiecznił Antoine de Saint-Exupéry w książce „Mały Książę”. Róża jest natchnieniem artystów: występuje w literaturze, sztuce, architekturze, heraldyce, symbolice i obrzędach. Podobno Kleopatra kąpała się w płatkach róż – prawdziwie magiczny rytuał. Kolebką róż prawdopodobnie są Chiny, a pojawiły się na Ziemi – jeśli wierzyć naukowcom – około 40 milionów lat temu. Wielkie święto róż odbywa się tradycyjnie od lat w Warszawie, kiedy Starą Oranżerię w Łazienkach Królewskich wypełniają tysiące kwiatów. Można je podziwiać tylko przez trzy dni, ciesząc się ich ulotnym pięknem. Royal Rose 2025, czyli 41. Królewska Wystawa Róż nawiązuje do tradycji: pierwszą zorganizowano w 1882 roku i została odnotowana w „Ogrodniku Polskim”. Pisano wówczas: „Wystawy kwiatów wyrabiają smak estetyczny, upodobanie do pięknych roślin, a więc rozbudzają pożądanie tychże i ochotę do ich hodowania”. Podkreślano również znaczenie społeczne i estetyczne wystawy, wyrabiające poczucie i zamiłowanie rzeczy pięknych. Stara Oranżeria jest idealnym miejscem do ekspozycji Royal Rose: od początku była związana z roślinnością. Jak sama nazwa wskazuje, niegdyś przechowywano tam donice z drogocennymi drzewkami cytrusowymi, które latem zdobiły królewskie ogrody. Wśród antycznych posągów róże prezentują się wyjątkowo szlachetnie. Program tegorocznej wystawy jest imponujący: tysiące róż o zachwycającej kolorystyce i zapachu, różnorodne odmiany z całego świata w wyjątkowych aranżacjach, przygotowanych przez mistrzów florystyki: bukiety i kompozycje kwiatowe. Konkurs na najpiękniejszą różę, prezentacja „Marszałkowej Aleksandry Piłsudskiej”, której imię nadano uroczyście w Łazienkach Królewskich w 2021 roku. Kiermasz róż, pokazy i warsztaty Warsaw Flowers i Konferencja Różana, przybliżająca sekrety ogrodów różanych oraz tajniki uprawy i pielęgnacji kwiatów. Róże na każdą okazję, sławne róże i ich historie, boskie aromaty, symbolika róż, pokaz florystyczny „Jej Wysokość Rozamelia”, róża w perfumach niejedno ma imię – to tematyka spotkań podczas konferencji. Bo róże to nie tylko efektowne rośliny ozdobne, ale również lecznicze, dostarczające olejku stosowanego w kosmetyce, do produkcji perfum i mydeł. Zajmuje się nimi nauka: rodologia. Tam wszystko o różach.
CZARNE I BIAŁE

Czerń i biel – to kontrastowe zestawienie kolorów budzi emocje artystów. „Black & White” to gra komputerowa, przebój Michaela Jacksona (dokładnie „Black or White”), tytuł albumu grupy The Stranglers oraz szlagieru zespołu Kombi. „Czarno na białym” – to program telewizyjny, magazyn reporterski. „Czarne i białe” – tę książkę napisała Liliana Więcek, ale to także utwór zespołu Red Lips. Beata Nawrocka-Dońska jest autorką powieści „Białe i czarne”, identyczny tytuł ma bajka filozoficzna Woltera. „Białe czy czarne” to gra symultaniczna dla dzieci – i tak można wyliczać długo. Ale zestawienie białych i czarnych kwadratów, pasków, plam przede wszystkim przywołuje bardzo ekspresyjny i zarazem estetyczny kierunek w grafice, modzie, malarstwie i sztuce użytkowej zwany op-artem. Oczywiście eksperymenty abstrakcyjne op-artu nie ograniczały się wyłącznie do zestawienia czerni i bieli, ale jak pisano w latach 60-tych, świat opanowało prawdziwe szaleństwo: gdzie nie spojrzysz, tam op-art., czyli „optical art.”: wszystko w pasy, pręgi, kraty, grochy, koła i spirale. Na wystawach sklepów – „op” suknie, tkaniny, obuwie, biżuteria, meble, naczynia; szachownice i zebry. Ale „Sztuka czarno-biała” w Galerii Lufcik to jednak zupełnie coś innego. To – jak pisze w katalogu wystawy jej kuratorka Magdalena Furmanik-Kowalska – światło i cień, pustka i pełnia. Tej filozoficznej koncepcji podporządkowana jest idea ekspozycji, prezentująca prace 21 artystów. Mieczysław Wasilewski zadaje retoryczne pytanie: „Quo Vadis? Piotr Krochmalski satyrycznie interpretuje mit o powstaniu Rzymu. W jego ujęciu to legenda o Reksie i Rufusie, wykarmionych przez współczesną wilczycę. Małgorzata Sobocińska-Kiss w skrótowy sposób, za pomocą kresek prezentuje „Gwiazdę” w gronie zapatrzonych w nią wielbicieli. Bardzo przemawia do mnie „Afrodyta z Kapui”. Justyna Kabala ołówkiem szkicuje głowę bogini, wydobywając subtelne niuanse blasku i cienia. „A” jak Afrodyta, początek historii miłości i piękna. Grzegorz Rogala opowiada „Bajki i baśnie”, bawiąc się postaciami zwierząt, tych realnych i tych z krainy wyobraźni. To niezwykłe prace, zadziwiające; ekspresyjne a zarazem uporządkowane. Anna Kłos tworzy kolaże z liter, wycinków gazet, fragmentów książek. Warto odszukać ich sens. Janusz Pabel, autor „Sennego widzenia” podejmuje czarno-biały temat w sposób artystyczny, układając fragmenty materii. Joanna Mankiewicz ilustruje tematykę egzystencjalną za pomocą tysięcy białych i szarych kropek na czarnym tle. Buduje specyficzne mikrokosmosy, sprawiające efekt ciągłego ruchu. Panta Rhei, wszystko płynie i wszystko się zmienia – także sztuka.
Beata Joanna Przedpełska