Marek Baterowicz – Największy z rodu Polaków
Share
To nie tylko tytuł jednej z biografii naszego Papieża, pióra Jolanty Sosnowskiej, ale też są to słowa, którymi nazywano Jana Pawła II od początku pontyfikatu. Wydana w Białym Kruku, w 2025, a zatem polecam ją gorąco. Nie ma w Polsce chyba osoby, której by poświęcono aż tyle książek biograficznych, bo przecież należy tu dodać także tom „Święty prorok – Karol Wojtyła – Jan Paweł II” (Biały Kruk, 2024), a również czterotomową Jego biografię, zatytułowaną „Hetman Chrystusa”, a czyta się te wspaniałe książki z głęboką atencją, bo też pisane one były z żarliwą miłością i czcią dla Karola Wojtyły. A pamiętajmy, że zbliża się kolejna rocznica październikowego konklawe, które uradowało nas tak wielkim darem. A będzie to i czas na refleksje nad Jego dziedzictwem, które nam pozostawił, a którym gardzą wyłącznie peerelczycy. Niestety jest ich zbyt wielu i w grudniu 2023 zadeptali nas, Polaków, w Sejmie (nie tylko tam) z pomocą UE oraz właśnie też mafii Tuska, złożonej z tychże peerelowskich reliktów. Czytajcie też o tym w “Gazecie Polskiej” (26.11.2008, str.7) : „…prof. Legutko w „Eseju o duszy polskiej” udowadnia, że Polskę zamieszkują dwa narody: Polacy stanowiący prześladowaną oraz marginalizowaną mniejszość narodową oraz panującą większość peerelczyków, czyli „naród” poczęty w okresie komunizmu, a podrasowany w dojrzałej formie już w III RP.”
Ten tragiczny podział znamy od lat, ale że w roku 2026 było ich aż tylu to zawdzięczamy grubej kresce Mazowieckiego, antylustracji i tolerancji wobec TW, agentów układu z PRL-u. Wróćmy więc do zasadniczego tematu, a tworzą go biografie naszego Świętego. Nie zdołam wiele tu dorzucić, gdyż cenne klejnoty pani Jolanty Sosnowskiej – godne samych superlatywów – zasługują na osobistą lekturę, a również mam coraz mniej energii trując się chemioterapią. A te niezwykłe tomy o Wojtyle powinny być codzienną strawą dla Polaków, zapomnijmy o peerelczykach, którzy niestety przetrwali do 2023(!) dzięki chorej tolerancji dla grubej kreski. Trudno o większy błąd. A przecież pielgrzymując po Polsce wraz naszym Papieżem i Autorką warto zacytować Jego słowa ze str.127 dzieła o „Największym z rodu Polaków”: „Proszę was, wszyscy moi rodacy, abyście nie pozwolili rozbić tego naczynia, które zawiera Bożą prawdę i Boże prawo. Proszę abyście nie pozwolili go zniszczyć. Abyście sklejali je z powrotem, jeśli popękało…” Jakże to przypomina apel papieski ze Skoczowa (22 maja 1995), w którym wzywał dla Polski LUDZI SUMIENIA! Tego mądrego apelu niestety nie wysłuchano, przeciwnie “elity” III RP dobierano głównie z TW, a zatem z „ludzi anty-sumienia”, natomiast rząd Jana Olszewskiego obalono prawie natychmiast, gdy minister Antoni Macierewicz przedstawił listę agentów, niezbyt zresztą liczną (raptem 66)… I dla tej garstki zdrajców poświęcono całą Polskę!?
Święty Janie Pawle II, módl się za nas w domu Ojca – może w końcu coś się odmieni, czy Polska nie zasługuje na LUDZI SUMIENIA? A byli oni w PiS-ie, niestety zwykle ryto pod nimi, aby utracili większość…
Marek Baterowicz



