Jan Kisielewicz – Pocztówka z Nancy – Budownictwo mieszkalne wobec zmian klimatycznych
Share
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
We Francji wytworzyła się zupełnie paradoksalna sytuacja w przyrodzie w tym sensie, że żyjąc w Polsce z utęsknieniem czekaliśmy na słoneczne dni po sześciu czy siedmiu mroźnych i śnieżnych miesiącach zimowych. Natomiast w 40. roku mojego pobytu we Francji z utęsknieniem czekamy na chłody i deszcze. W chwili obecnej – połowa sierpnia – mamy do czynienia z piątą fala upałów w tym roku a pierwsza wystąpiła już w maju! Biją one wszystkie rekordy historyczne, ponieważ temperatura dochodzi nawet do 40°C na całym obszarze tego pięknego kraju. W rolnictwie czy w sadownictwie dochodzi do wręcz skrajnych sytuacji: na przykład bydło nie ma się czym żywić, gdyż słońce wypaliło trawę, a ziemia jest sucha, popękana i robią się w niej coraz głębsze rozpadliny. W Lotaryngii, gdzie mieszkam, kanikuła skutkowała np. zahamowaniem rozwoju owoców takich jak jabłka czy śliwki i na gałęziach wiszą smutne cienie tych smacznych owoców. Rolnicy starają się być solidarni z kolegami z regionów, gdzie susza najbardziej daje się we znaki i posyłają im siano i inne karmy dla bydła i nierogacizny.

Równocześnie coraz mocniej odczuwalne ocieplenie klimatu, zmusza podmioty z branży budowlanej do szukania nowych rozwiązań, by sprostać wysokim temperaturom. Przez długie lata pracownicy branży budowlanej koncentrowali się przede wszystkim na poprawianiu wydajności energetycznej budynku to znaczy na ograniczaniu wypływu ciepła na zewnątrz. W chwili obecnej władze ministerialne odpowiedzialne za ten sektor gospodarki muszą myśleć o adaptacji mieszkań do letnich upałów, ekstremalnych skoków temperatury i presji na źródła energii. Od czasu, kiedy robione są pomiary temperatury, tegoroczny maj był najgorętszym miesiącem. Pobitych zostało ponad 1000 rekordów w ciągu 6 dni i słupek rtęci osiągnął miejscami 39°C, co wcześniej nigdy nie zdarzyło się w maju. Ale na tym nie koniec, o czy świadczy piąta fala upałów w połowie sierpnia.
Fot. Pixabay
W czterech ścianach domów lub mieszkań ocieplenie klimatu przybiera formę trudności z zasypianiem snem oraz zwiększonym poczuciem niebezpieczeństwa szczególnie u osób starszych, dzieci i w rodzinach ubogich. Według ankiety Ipsos BVA dla kolosa w sektorze nieruchomości Bouygues Immobilier w czerwcu 2026 roku, 80% Francuzów deklarowało, że cierpią na skutek upałów, 36% uważa, że ich mieszkanie nie jest przystosowane do silnych upałów a 90% sądzi, że fale upałów stają się coraz częstsze i silniejsze. Wyniki sondażu wykazują na pojawienie się nowych wyzwań przed budownictwem mieszkaniowym. Przez lata polityka władz koncentrowała się na ograniczaniu emisji szkodliwych gazów i sprawa ta jest wciąż aktualna. Tym niemniej, z sondażu wyłania się nowy element: zmiany klimatyczne już są faktem. Mieszkania i domy muszą obecnie budowane w ten sposób, żeby nie tylko uczestniczyć w ograniczaniu ocieplenia, lecz także pozwolić mieszkańcom do niego się przystosować.
Branża mieszkaniowa konsumuje 44% energii we Francji i produkuje prawie 1/4 szkodliwych gazów. Pierwsze zadanie ma mieć na celu ograniczenie zużycia energii i towarzyszących mu emisji. „Durszlaki termiczne” pozostają jednym z symboli tego zagrożenia. Na dzień 1 stycznia 2025, Francja liczyła jeszcze 5,4 miliona mieszkań klasy termicznej F lub G, czyli 12,7 % ogółu mieszkań.
Renowacja energetyczna stanowi więc główną broń w walce z ociepleniem. Dobra izolacja murów i dachów, wymiana systemów grzewczych opartych na surowcach kopalnych, szersze użycie pomp cieplnych lub korzystanie z odnawialnych źródeł energii: zastosowanie tych technologii może zmniejszyć od 60 do 80% emisje szkodliwych gazów. Ale poprzeczka wisi wysoko. Rząd zakłada, że do 2030 rocznie 370 000 mieszkań skorzysta z nowoczesnych systemów izolacji a po 2039 roku 700 000. W roku 2024 przeprowadzono około 91 000 renowacji tego typu, co jest dalece niewystarczające w stosunku do potrzeb. Polepszanie wydajności termicznej budynków boryka się z dużą przeszkodą – koszt. Udana renowacja to między 25 000 i 60 000 € na 1 mieszkanie. Istniejące formy pomocy finansowej ze strony państwa nie są wystarczające dla ubogich rodzin. W tym miejscu wspomnieć można, że od około roku telefoniczne reklamy różnych form pomocy finansowej na polepszenie wydajności termicznej ze strony państwa stała się prawdziwą plagą. W branży budowlanej brak też rąk do pracy.
Samo ograniczenie emisji gazów nie jest jednak wystarczające. Francuski park mieszkaniowy powstały przed rokiem 1970 musi być zdolny do stawienia czoła konsekwencjom zmian klimatu: kanikuła, powodzie, zapadanie się – puchnięcie gruntów gliniastych, huragany czy pożary. Dostosowanie się do nowych warunków wymaga opracowania nowych kryteriów koncepcji i renowacji. Sadzenie roślin przed fasadami i na dachu; zewnętrzne zabezpieczenie od słońca – story, żaluzje – o wiele bardziej skuteczne niż klimatyzacja – w celu uniknięcia przegrzania. Ponieważ budynki te nie pobierają energii ze źródeł zewnętrznych we Francji nazywa się je „domy pasywne”. Pokazują, że ww. wymienione techniki są skuteczne, a domy komfortowe. Architekt Rolf Matz zamieszkały w pobliżu Nancy ubolewa nad ociąganiem się Francji we wdrażaniu tych technologii szybciej. Kryzys energetyczny w latach 70. XX wieku powinien był być impulsem do zmian w budownictwie; niestety wciąż budowano na starą modłę a refleksja przyszła o wiele lat później. Podsumowując co powiedziałem, w chwili obecnej domy i ogólnie budynki nie są tylko sektorem, w którym należy zmniejszyć emisję tlenku węgla; branża budowlana jest narzędziem przystosowania społeczeństwa do klimatu w przyszłości.
Kończąc należy stwierdzić, że brak reakcji w budownictwie względem zmian klimatu: kanikuły, huragany, powodzie i pożary ma wymiar nie tylko środowiskowy, ale także ekonomiczny, gdyż z roku na rok wzrastają koszty wywołane tym zjawiskami. Wśród najbardziej groźnych zjawisk mogę wymienić kurczenie się i puchnięcie gruntów gliniastych. spowodowane przez naprzemiennie występujące susze i opady. Zjawisko to osłabia grunt i może spowodować pękniecie lub tąpnięcia, zniekształcenia lub osuwiska. Według Ministerstwa ds. zmian środowiska naturalnego ponad 12 milionów domów indywidualnych leży na obszarach o średnim lub wysokim zagrożeniu. Susza stulecia w 2022 roku wygenerowała od 3 do 3,5 miliardów € wypłaconych za szkody od kiedy powstał fundusz ds. katastrof naturalnych. Zjawisko to będzie się nasilać. Według Głównej Kasy Reasekuracji (CCR), ilość szkód związanych z tym zagrożeniem może się zwiększyć od 44 % do 162% do 2050 roku wg prognoz klimatycznych. Powodzie również mają swój udział w tej tendencji zwyżkowej: roczny średni koszt odszkodowań za katastrofy naturalne może się powiększyć o 40%. Biorąc w nawias szkody materialne, przystosowanie staje się również wyzwaniem, które odbija się na wartości budynków. Wskaźnik przepuszczalności cieplnej, komfort latem i narażenie na ryzyka klimatyczne już wpływają na wartość nieruchomości. Wobec przyspieszenia zmian klimatycznych, koszt braku działań może stać się wyższy od kosztu przystosowania domów i mieszkań do zmian klimatu.
Na koniec warto może przedstawić w kilku słowach budynek w całości zbudowany według nowych konceptów w architekturze. Powstał w departamencie Drôme i nie posiada żadnego zewnętrznego źródła ciepła. Plan jego powstał w zespole architektów Enertech w Pont-de-Barret (Drôme) a nadzór w czasie budowania sprawowany był przez Olivier Sidler. Pan Sidler wykorzystał w tym domu wszystkie ww. nowoczesne technologie. Dom ten, o powierzchni 106m² z punktu widzenia architektonicznego jest raczej mało interesujący, a jego najsilniejszym punktem jest brak jakiejkolwiek instalacji grzewczej.
W domu tym, wszystko zostało pomyślane, przeanalizowane i przeliczone tak aby ograniczyć zużycie energii: dom jest ze słomy, struktura jest z drewna i ziemi: jest świetnie izolowany materiałami bio, o optymalnych powierzchniach oszklonych, przepuszczalność powietrza jest ograniczona do minimum. Wszystkie aparaty elektryczne mają wysoką wydajność a szczególnie ciepła woda sanitarna. Część dachu pokryta jest panelami fotowoltaicznymi które produkują w każdym roku sześć razy więcej energii niż dom jej zużywa.
Dodatkowo, koszt jego jest umiarkowany co czyni go dostępnym dla wszystkich budżetów. W ocenie pana Sidlera projektowanie tego domu nie miałoby sensu, gdyby był tylko dostępny dla bogatych ludzi. W praktyce daje to nam od 1900€ do 2000 € za m². Odporność materiałów na przepuszczalność powietrza została wyśrubowana dzięki czemu latem i w zimie panuje w środku przyjemna temperatura. W pierwszą zimę po wybudowaniu średnia temperatury wynosiła 20,2 ° C a najniższa zanotowana o świcie 17,9°C.
Jan Kisielewicz
Źródło:
1) Dziennik Regionalny “L’Est Républicain”, 17 czerwca 2026.
17/08/2026



