Pogoda w Melbourne

Polecane Strony

W sprzedaży najnowsze wydanie "Tygodnika Polskiego" - nr 3 z dnia 24 lutego 2021 r. Poniżej fragment niektórych tekstów opublikowanych w tym wydaniu.

Komentarze publicystyczne

Marek Baterowicz - DZIEWCZYNY Z WOŁYNIA

W tej książce Anna Herbich przedstawia wstrząsające wspomnienia dziewięciu dziewczynek, ocalonych cudem z wołyńskich pogromów. Kilkuletniej Janiny, której nie trafiła kula i którą potem schował ukraiński sąsiad nie podzielający krwawych metod swych pobratymców. Potem jakiś nieznajomy zaprowadził ją do Włodzimierza Wołyńskiego, szli nocami przez krzaki i zboża, ponieważ w dzień na drogach uzbrojeni Ukraińcy czyhali na uratowanych z rzezi Polaków... Małej Teodory, ocalonej z oblężonego w Kisielinie kościoła 11 lipca 1943, słynnej krwawej niedzieli, kiedy to oddziały UPA zaatakowały z niesłychanym okrucieństwem 99 miejscowości. Ten dzień uznano potem za apogeum ludobójstwa, a w masakrach brali też udział „siekiernicy”, ukraińscy chłopi dobijając rannych, tropiąc uciekinierów i plądrując domy.

Krzysztof Ligęza - ŁBÓW UKRĘCANIE

Nie ma to, tamto: każda z wartości konstytuujących naszą kulturę albo właśnie upada z hukiem, albo już leży na deskach, zamroczona bezpardonowymi ciosami, zadanymi jej przez nowoczesność. Czy tam przez nowoczesność i postęp.

Postęp albowiem litości nie zna, nawet jeśli Elias Canetti przed laty zdołał ujawnić jedną zaledwie postępu wadę, rzekłszy, że postęp od czasu do czasu eksplodować musi. Dzisiaj wolno nam powiedzieć więcej: nowoczesność również eksploduje, częściej niż od czasu do czasu, właściwie co rusz, a przestać nie zamierza wcale. Innymi słowami: we współczesnym świecie patologia zawłaszczyła przyzwoitość bez reszty, a grzech rozbiegł się po ulicach i bez opamiętania galopuje przed siebie, hen.

Janusz Rygielski - cykl Prosto z buszu - CZY TYLKO BESTIALSTWO?

W pierwszym noworocznym numerze miesięcznika Nieznany Świat opublikowano interesujący artykuł Anny Ostrzyckiej (wydawcy i redaktorki naczelnej tego pisma), zatytułowany „Empatia kontra bestia w człowieku”. Zacznę od wprowadzenia autorki:

„Wciąż, na nowo budzi się w ludziach okrutna, egoistyczna bestia. Człowiek, niby cywilizowany, z chciwości, żądzy zysku wyzwala w sobie najgorsze instynkty. Z jednej strony przybywa organizacji i osób prywatnych walczących o prawo zwierząt do bycia istotą czującą, a z drugiej - działania te napotykają na ogrom wrogiej zajadłości.

Ustawa nazywana 5. DLA ZWIERZĄT, mająca na celu ograniczenie uboju rytualnego oraz wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych – poprzez złe jej zainicjowanie i przygotowanie – wywołała falę niezdrowych, niehumanitarnych emocji i wypowiedzi. Podczas protestu hodowców (oficjalnie rolników) w początkach października w Warszawie padło skandaliczne hasło: DOŚĆ UCZŁOWIECZANIA ZWIERZĄT.

Krzysztof Ligęza - cykl Las rzeczy - ROBIENIE ZGONU

To prawda, że tylko nienarodzone nie może umrzeć. Wszelako tam, gdzie zadawanie śmierci zyskuje demokratyczną legitymizację w procesie kodyfikacji prawnych, tam mamy do czynienia ze złem instytucjonalnym.

Mamy do czynienia ze złą wolą, najłagodniej rzecz ujmując, inicjującą gwałt i zabójstwo ludzkiej inteligencji. Obserwowaliśmy to nie tylko u Niemców, gdy naród ów, jakieś sto lat temu po raz ostatni, rozstrzygał, komu prawo do życia przysługuje – i dlaczego nie Polakom, ze szczególnym uwzględnieniem Polaków pochodzenia żydowskiego. Proszę jednakowoż postarać się zauważyć, że zamiana rampy Auschwitz na sterylną biel drzwi gabinetów lekarskich, za którymi z przyzwoleniem prawa morduje się masowo ludzi nienarodzonych, niczego nie zmienia co do samej istoty zjawiska. Może poza technicznym uproszczeniem samego procesu, boć wtedy ciała zamordowanych palono, a dziś utylizuje się je wraz z innymi odchodami, metodą kanalizacyjną pt. “wydal, wyrzuć i spłucz”. Ale po kolei, jak mawiali Indianie, rozkręcając tory.

Z kart historii

Stefan Mielczarski - „Wujek – zapomniany bohater”

Okazje do spotkań z wojennymi weteranami należą dziś niestety do przeszłości, kiedy to miałem zaszczyt spotykać prawdziwego bohatera, z czego zdałem sobie sprawę dopiero tu, w Australii. Fakt ten zawdzięczam przyjacielowi-bibliofilowi, Bohdanowi Trętowskiemu. Od niego to bowiem pożyczyłem książkę pt. „Przeciw konfidentom i czołgom" autorstwa Roberta Bieleckiego i Juliusza Kuleszy. Gdy tylko wziąłem ją do ręki i przekartkowałem, odżyły wspomnienia z dzieciństwa w Ojczyźnie. Po jednym z nabożeństw (30 czerwca odprawiano w Warszawie doroczną mszę za duszę mojego śp. dziadka) (1) przyjaciel mojego ojca, Bolesław Bąk powiedział: „miałem okazję i satysfakcję być przy egzekucji Świerczewskiego”. Mniej zorientowanym w historii AK wyjaśniam, że chodzi o jednego z najgroźniejszych konfidentów, winnych wydania w ręce gestapo ponad dwustu konspiratorów, szczególnie oficerów wywiadu Komendy Głównej oraz aresztowania generała „Grota”.

1) Autor jest wnukiem Stefana “Grota” Roweckiego

Ewa i Bogumił Liszowscy - cykl Historia pisana wierszem - Wieczna łza 1846 roku

Trzydzieści kilometrów na południowy – wschód od Krakowa, w Gdowie, na parafialnym cmentarzu stoi pomnik upamiętniający poległych w tym miejscu w dniu 26 lutego 1846 roku powstańców krakowskich. Doszło wówczas do bitwy, która w historiografii nazwana została bitwą pod Gdowem, choć w rzeczywistości rozegrała się zarówno w samej wsi, jak również w jej okolicach. Najtragiczniejszy akord tej powstańczej epopei wybrzmiał pod murem miejscowego cmentarza. 

Kultura

BANKSY W WARSZAWIE

Kim jest Banksy? Od ponad 20 lat najsłynniejszy brytyjski artysta nurtu street art czyli "sztuki ulicy" z powodzeniem zachowuje anonimowość, chociaż co jakiś czas pojawiają się kolejne spekulacje na ten temat. Wiadomo o nim naprawdę niewiele: podobno urodził się w 1974 roku w Yate, być może nazywa się Robert Banks, Robin Gunningham lub Robert Banksy. Tak czy inaczej Banksy, którego prace pojawiają się najczęściej znienacka w różnych miejscach na murach budynków postanowił przekonać, że nie nazwisko twórcy jest najważniejsze, ale sama sztuka.

MIŁOŚĆ

Miłość niejedno ma imię. Miłość ci wszystko wybaczy. Każda miłość jest pierwsza. Na miłość nie ma rady. Miłość złe humory ma. Nie ma życia bez miłości. O miłości piszą i śpiewają we wszystkich językach świata od wieków, bo to temat ponadczasowy. Jest nam bardzo potrzebna - może szczególnie w dzisiejszych, trudnych czasach. "Z miłości do..." to hasło X. edycji ekskluzywnego kalendarza artystycznego firmy Gedeon Richter. To w plastycznej formule wędrówka po wielu kolorach i odcieniach tego uczucia. Znany artysta grafik - Andrzej Pągowski  zilustrował dialog psychologów: Katarzyny Miller i Wojciecha Eichelbergera i jest to 12 rozmów o miłości.

Redakcja:
296 Nicholson St.,
Footscray VIC 3011
Australia
Tel. + 61 3 9362 0128
E-mail

Polecane Strony

Redakcja:
296 Nicholson St.,
Footscray VIC 3011
Australia
Tel. + 61 3 9362 0128
E-mail

© Tygodnik Polski 2020   |   Serwis Internetowy Sponsorowany przez Allwelt International   |   Admin