Pogoda w Melbourne

Polecane Strony

W najnowszym wydaniu "Tygodnika Polskiego" znajdą Państwo między innymi artykuły napisane przez:

Marka Baterowicza - KOLEJNA MIESIĘCZNICA

Z okazji pierwszej miesięcznicy smoleńskiej w tym roku warto przypomnieć fragmenty ważnego felietonu prof. Wojciecha Roszkowskiego, który ukazał się w „Gościu Niedzielnym” 20 czerwca 2010, a zatem w dwa miesiące po tak zwanej „katastrofie”. Tytuł felietonu „Pytania nie tylko smoleńskie” zapowiada, że Autor nie będzie trzymał się tylko tematu tragicznego lotu Tupolewa, tekst powstał przecież w okresie wyborów prezydenckich, zmanipulowanych przez media zależne od Platformy Obywatelskiej. Nas dzisiaj obchodzą jednak myśli krążące wokół samej „katastrofy”. A prof. Roszkowski zawarł w nim spostrzeżenia niezwykle trzeźwe, czego dowodem te oto fragmenty: „Opublikowanie stenogramów z czarnych skrzynek Tu-154 niczego nie wyjaśniło, a nawet nasunęło kolejne wątpliwości. Ze stenogramów tych wynika na przykład, że ostatnie kilometry Tu-154 pokonywał z podobną prędkością i że rozbił się około kilometra przed miejscem, w którym wedle danych z wieży powinien zaczynać się pas lotniska.  Czy przypadkiem kontrolerzy z wieży nie podawali załodze mylnej odległości od pasa? Kim był tajemniczy osobnik, który przebywał poza dwoma znanymi kontrolerami lotów na wieży w Smoleńsku? Co tam robił? Dlaczego go nie przesłuchano? Dlaczego niektóre media w Polsce interesują się wyłącznie tym, kto był w kokpicie Tu-154, a nie tym, kto znajdował się w wieży lotniska smoleńskiego? Czy zadawanie tych pytań to rzeczywiście antyrosyjska obsesja?”. Koniec cytatu. (...)

***

Krzysztofa Ligęzę - NIENASI

Było prosto i pokrzywiło się na amen? Było łatwo, ale zrobiło się trudniej? Czyli że co, że przestało być łatwo i łatwo już nie będzie?

Albo inaczej: czy to w ogóle możliwe, odnaleźć ład w świecie, który oszalał? W rzeczywistości, w jakiej piękny sen o postępie i nowoczesności niespodziewanie zmienił się w koszmar z ulicy Wiązów? What comes next, co będzie dalej? Co nam przyniesie jutro? Zwykłe pytania w niezwykłych czasach. I odpowiedzi, uderzające w nas z siłą kowalskiego młota. Z drugiej strony, oczywiście nierozsądnym byłoby przy tym oczy zamykać. Albowiem, jak wiemy doskonale, wszystkie nasze potwory żyją wśród nas, mało tego, boć konfrontowana z potworem pt. „Koronawirus, uciekajcie, uciekajcie!”, ludzkość odwołała się – pierwszy raz od wieków – do średniowiecznej metody ratowania życia, mianowicie do zamykania drzwi, izolowania ludzi oraz izolowania siebie od bliźnich.

***

Janusza Rygielskiego - cykl Prosto z buszu - PRZEMIANY

Po dość burzliwym roku 2020 możemy bez wątpienia stwierdzić, że przebudziliśmy się - uświadomiliśmy wiele spraw, które co najmniej nie są stanem normalnym naszego świata. Zdajemy sobie sprawę z niektórych nikczemnych rzeczy, które rządy czynią swoim krajom i obywatelom. Dostrzegamy systemy, które są nam narzucane w imię tak zwanej ochrony. Ludzkość uświadamia sobie polityczne kłamstwa i fałszywe wiadomości, czyli pranie mózgu. Czyżby?

W kręgach myślicieli często sugeruje się, że rasa ludzka jest w trakcie zbiorowej i duchowej transformacji. Czy jest to prawdą? Czy rzeczywiście jesteśmy w trakcie procesu budzenia się jako gatunek? W tym sensie przebudzanie może być traktowane jako przejście do bardziej ekspansywnego i wyższego stanu funkcjonowania, w którym doświadczamy silniejszego poczucia więzi i zwiększonej świadomości otaczającego nas świata. Być może.

***

Beaty Joanny Przedpełskiej - cykl Echa Warszawskich Salonów

FLORENCE

"Ludzie mogą mówić, że nie potrafię śpiewać, ale nikt nie może nigdy powiedzieć, że nie śpiewałam". Takim mottem kierowała się Florence Foster Jenkins (1868 - 1944), która przeszła do historii jako... najgorsza śpiewaczka świata. Film, znany polskiej widowni pod tytułem "Boska Florence" opowiadający fascynującą biografię specyficznej ikony kultury muzycznej, powstał w 2016 roku. Brytyjsko-francuską produkcję wyreżyserował Stephen Frears, a napisania scenariusza podjął się Nicholas Martin, znany z pracy przy serialach telewizyjnych. Zapewne właśnie dlatego film ogląda się jako dobrze skomponowaną opowieść, sprawnie zmontowaną, z błyskotliwymi dialogami i zgrabnie zmieniającymi się scenami

OSIECKA

"Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma", "Kolega maj", "Ludzkie gadanie", "Na całych jeziorach - ty", "Niech żyje bal", "Uciekaj moje serce", "Wieczór na dworcu w Kansas City", "Małgośka"... Agnieszka Osiecka (1936-1997) napisała dziesiątki, setki, a nawet tysiące tekstów piosenek. A śpiewały je gwiazdy polskiej estrady: Maryla Rodowicz, Skaldowie, Ewa Bem, Kalina Jędrusik, Violetta Villas, Łucja Prus i wielu innych. Pisała z niebywałą łatwością, wymyślała niezwykle chwytliwe refreny, a ponieważ współpracowała z najlepszymi kompozytorami (Katarzyna Gaertner, Andrzej Zieliński, Seweryn Krajewski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Jacek Mikuła), jej piosenki - lekkie i melodyjne - bez trudu trafiały na listy przebojów. Popularność przyniosły jej już pierwsze teksty, pisane dla warszawskiego Studenckiego Teatru Satyryków STS.

 ***

Andrzeja Siedleckiego - Noworocznie po japońsku i wróżby

Na dzień 1 stycznia Japończycy przygotowują noworoczne jedzenie osechi i dzień ten spędzają w rodzinnym gronie. Potrawy mają znaczenie symboliczne na przykład: krewetki symbolizują długowieczność, ikra - płodność, rybne ciasteczka - wypędzenie zła, kasztany - bogactwo, jajko wiedzę i mądrość. Tradycyjnie, prawie wszystkie potrawy są słodkawe. Riho za nimi nie przepada.

W noworocznym okresie, który oficjalnie trwa 3 dni i nikt nie pracuje, wobec tego Japończycy tłumnie odwiedzają świątynie.

 ***

Ewę i Bogumiła Liszewskich - cykl Historia pisana wierszem - Ksiądz Agrypin Konarski – powstańczy kapelan

Kapelani od najdawniejszych czasów stanowili integralną część polskiego wojska.  Działo się tak również wtedy, gdy pod koniec osiemnastego wieku Rzeczpospolita utraciła niepodległość. Pełnili wówczas posługę w oddziałach powstańczych. Były to czasy szczególnie dla Ojczyzny trudne, duchowni niejednokrotnie przyłączali się do walczących nie tylko w charakterze spowiedników, ale także żołnierzy, czy konspiratorów. Jednym z takich kapłanów był urodzony 1 sierpnia 1820 roku w leżącej na północnym Mazowszu wiosce Nowinki – Piotr Paweł Konarski.

Całe teksty w drukowanym wydaniu "Tygodnika Polskiego". Zapraszamy!

Redakcja:
296 Nicholson St.,
Footscray VIC 3011
Australia
Tel. + 61 3 9362 0128
E-mail

Polecane Strony

Redakcja:
296 Nicholson St.,
Footscray VIC 3011
Australia
Tel. + 61 3 9362 0128
E-mail

© Tygodnik Polski 2020   |   Serwis Internetowy Sponsorowany przez Allwelt International   |   Admin